
Witam was Kochani serdecznie :)
Nie chciałam was prosic o pomoc ale jednak sama nie dam rady. W 2015 roku przyszedł na świat moj synek, który w 4 miesiącu życia zachorował na śmiertelną chorobe genetyczną na którą wtedy w całej polsce chorowalo 8 osób. Zaczęła sie walka z czasem ale pomimo walki zapadła decyzja o przeszczepie komórek macierzystych. Olinek przeszedł przeszczep było dobrze aby 2 miesiące po przeszczepie choroba uderzyla z podwójną siłą. Synek zatrzymał sie był reanimownay po czym trafił na oddział Intensywnej terapii na którym spędził rok bez odzyskania przytomności i nawrotem choroby podstawowej. Po roku pobutu na intensywnej terapii synek został wypisany do domu pod opiekę wentylacji domowej. Juz mieliśmy nadzieje ze wszystko bedzie dobrze ale po roku w domu synek zatrzymał się po raz kolejny w swoim życiu, byl reanimowany. Trafil do szpitala w ktoryn walczył bardzo dzielnie lecz moj najukochanszy synek przegral nierówna mu walke i w wieku 3 latek powiększył grono Aniołków. 😢😢😢
Miesiąc przed śmiercią synka.
Urodziłam coreczke teraz Lianka ma prawie 2 latka nie jest szczepiona poniewaz boje sie jej zaszczepić gdyz każda szczepionka idzie w system immunologiczny i moze wystąpić choroba genetyczna która mial synek (80%możliwości). Ja niestety jestem nosicielka wadliwego genu OUN i moglam przekazać go córeczce. Od ponad roku walcze żeby zrobic badania genetyczne na NFZ, które mogły by potwierdzic czy coreczka jest nosicielka mojego genu. Prywatnie nie jestem w stanie pokryc kosztow badan. :( Dlatego zwracam się z ogromną prośba o pomoc i wsparcie choćby mala złotoweczka ktora dala by mi szanse żeby wykonać badania genetyczne prywatnie.
Za każdy gest chodz mały serdecznie dziękuje ❤❤
W załączniku dokumenty Synka. W razie potrzeby moge wysłać większą ilość

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!