Mały chłopiec przytulony do matki, wyrażający smutek.

By znowu być razem

63 770 zł  z 40 000 zł (Cel)
Wpłaciło 889 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Angelika Domańska - awatar

Angelika Domańska

Organizator zbiórki

Krótko o mnie. Dwa lata temu przyszła diagnoza Bruna zwanego Tyciem, bo był taki TyciTyci malusi gdy się urodził z wadą serca, hipotrofią atypową oraz innymi wcześniej niezdiagnozowanymi wadami wieku prenatalnego. Te ostatnie gdy Tyciu miał dwa latka i 7 m-cy przyniosły nam głęboki autyzm, ot tak z dnia na dzień życie zmieniło się o 180 stopni. Z dnia na dzień musiałam zrezygnować z pracy I stać się 24 godzinnym opiekunem mojego dziecka niezdolnego do samodzielnej egzystencji.

Przez ten czas starałam się jak mogłam aby zapewnić dziecku odpowiednią terapię I poziom życia, sama beż żadnej pomocy ze strony panstwa nie liczac jalmuzny tj. świadczenia pielegnacyjnego, które nie wystarczało nawet na zapewnienie dachu nad glową, ale ja nie ztych co siedzą i plączą. Przez ten czas nigdy nie prosiłam o pomoc, chciałam wszystko sama są inni z bardziej chorymi dziećmi ...ja mimo wszystko dawałam radę.

Dnia 1 marca 2023 roku wdalam się w dyskusję pod postem o samobójczej śmierci na jednej ze stacji metra. Próbując wytłumaczyć, że to nie tak, że ludzie odbierają sobie życie przez rząd czy cokolwiek napisałam komentarz z życia wzięty, że oto ja sama choruje przewlekłe na depresję i nie ma dnia, żebym nie pomyślała o samobójstwie, dodałam oczywiście rozszerzonym, bo jak każdy rodzic opiekun dziecka z głęboką niepełnosprawnością nie mogę umrzeć, bo moje dziecko czekałby koszmar DPSów i innych ośrodków nieprzystosowanych do potrzeb osób autystycznych. Napisałam to co czuje i myślę nie tylko ja, ot tak po prostu zabijając czas w komunikacji wracając po odwiezieniu Tycia do przedszkola.

Kilka godzin później zadzwonił telefon z Komendy, że tak ku formalności podjedzie patrol i sprawdzi czy wszystko ok? Zgodziłam się, bo to tylko formalność przecież od 22 lat leczę się psychiatrycznie myśli mam codziennie, żadno się zdarza, że ich nie ma, ale przecież za myśli nikt nie karze ...

Karzą glebokoniepelnosprawnego małego chłopca umieszczeniem go w Domu Dziecka pomimo tego, że matka dobrowolnie poddała się badaniu psychiatrycznemu. Pomimo tego, że funkcjonariusz usłyszał od lekarza medycyny specjalisty psychiatrii, że wszystko w porządku nie ma obaw. Ten sam funkcjonariusz podczas gdy ja czekałam na wypis i w pośpiechu biegłam po dziecko do przedszkola, ten funkcjonariusz w tym czasie podjął jednoosobową decyzję, że za nic ma słowa lekarza specjalisty, on lepiej wie, bo on przeczytał urywek konwersacji i ma screen, on poszedł na komendę i wysłał wniosek o umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej.

Spóźniona dojechałam do przedszkola I jak co dzień powiedziałam, żeby wołać Bruna I znów jednoosobowo dyrektorka przedszkola uznała, że nie przyprowadzi mojego dziecka, bo Panowie funkcjonariusze są w przedszkolu i ona ma informacje, że wkrótce będzie decyzja o zabezpieczeniu dziecka. Izolowała dziecko tak długo aż decyzja przyszła ... a Tyciu znikł. Dopiero po kilku godzinach udało mi się ustalić przy ogromnym wsparciu ludzi, gdzie zabrano dziecko.

Zabrano dziecko do Domu Dziecka gdzie już pierwszego popołudnia nie podano mu leków, nie zrobiono masażów kompensacyjnych, nie zrobiono terapii ręki ...cały miesiącami ustalany plan dnia i terapii został zniweczony.

Dziecko z głęboką niepełnosprawnością zabrano że świata, który znał. Ode mnie która kocham go nad życie, która rozumiem go bez słów, która robi mu za tłumacza świata.ode mnie która od sierpnia 2021 roku nie miała nawet jednego dnia bez Tycia, a Tyciu nie był nawet jednego dnia bez mamy.

Dla dobra dziecka: Dziecku zabrano dom, dla dobra dziecka dziecku przerwano terapię I umieszczono je w miejscu, które było moim koszmarem na czas jak kiedyś umrę, bo żaden rodzic nie żyje wiecznie. Mojego małego synka wrzucono do państwowego moloch gdzie nie ma terapii i odpowiedniej opieki, gdzie jak mu smutno nie może się przyjść przytulić do mamy, gdzie nie może się iść przytic do siostry.

Rozbito rodzinę w imię widzimisię i nadinterpretacji wyrwanego z kontekstu kawałka tekstu, bo  funkcjonariusz policji tak postanowił, że on jest ponad opinie lekarskie.

Zaraz dziecko mogą w kwadrans, odzyskać dziecko to batalia ciągnącą się tygodniami a czasami miesiącami, tak dziś powiedziała prawniczka.

Kwota zbiórki jest ogromna, ale muszę prosić o pomoc bo nie wiem ile wyniosą koszty okołoprocesowe, na dziś mam prawnika, który ma nie zdzierać co kolwiek to znaczy, ale nikt nie pracuje za darmo, nie wiem jakie badania specjalistyczne trzeba będzie zrobić, żeby udowodnić, że się nie jest wielbłądem. Na dziś wiem, że po odebraniu dziecka z dnia na dzień straciłam świadczenie z tytułu rezygnacji z pracy, a chcąc każda chwilę spędzać z Tyciem nie dam rady pogodzić tego z pracą na etat (której też po przeszło dwóch latach przerwy nie znajdę z dnia na dzień) żeby móc zapłacić prawnika wolalabym moc zaplacić, dojazdy do Tycia, niezbędne dla niego rzeczy, dach nad głową, żeby zaraz nie było argumentu, że dziecko nie ma dokąd wrócić, ale największe koszty to będzie terapia Tycia aby wyjść z regresu, bo jeśli będzie tak jak dziś, że Dom dziecka nie będzie stosował się do zaleceń to regres jest nieunikniony, cała nasza praca przepadnie. Tyciu też będzie potrzebował bezpiecznego przedszkola te, w którym był było jedynym państwowym bez czesnego, ale jak się okazało za nic tam mieli dobro dziecka.

Ogólnie wszystko rozliczę i wszystko oprócz opłacenia czynszu i pomocy prawnej pójdzie na potrzeby Bruna. Od kilku miesięcy nie mieliśmy wózka specjalistycznego, bo poprzedni uległ zużyciu, a na zakup nowego nie było refundacji, przez te miesiące starałam się jak mogłam, żeby to ogarnąć sama, bo nie chciałam prosić o pomoc, dawałam radę go nosić już się przyzwyczaiłam, ale dziś muszę poprosić o pomoc.

Proszę o pomoc by mój Tyciu mógł wrócić do mamy i by ta cała sytuacja nie odbiła się na hego stanie i bym mogła przez kolejny rok szkolny nie bać się zaprowadzając go do przedszkola.Ja nawet nie proszę, ale błagam. Pomóżcie nam znów być razem.

Aktualizacje


  • Angelika Domańska - awatar

    Angelika Domańska

    02.06.2026
    02.06.2026

    Dzień dobry

    Od czasu gdy zabrali Bruna mineło trzy lata. Co się działo od tego czasu?

    Po powrocie Tycia do domu było na prawdę źle bo podczas pobytu w bidulu starł sobie w ogóle przednie zęby ze stresu, był odpażony bo ponownym zapieluchowaniu no plus strach przed wodą i przyjmowaniem leków, bo nie oszukujemy się tam nie było, że nie chce. Nikt się z nim nie cackala miał jeść, kąpać się i spać według grafiku, a wszelki sprzeciw był tłumiony.

    Ze zbiórki opłaciłam koszty pomocy prawnej a resztę środkow wplacilam na konto w fundacji, żeby ona bezpośrednio opłacała koszty leczenia. Gro z nich poszło na terapię syndromu stresu pourazowego, bo młody miał straszny lęk separacyjny i bał się, że jak ktoś go ode mnie zabierze to już nie wróci.
    Przez te trzy lata udało się, że tak powiem wyleczyć niemal wszystkie następstwa, choć strach przed wodą dopiero nie dawno pomogła przy tym konieczność hydroterapii, bo niestety w zeszłym roku okazało się, że dziecku sypie się kręgosłup i zapada klatka piersiowa i trzeba było działać by nie było gorzej. No i tak najpierw nie chciał do tej wody, ale z czasem się przekonał, a jak wszedł tam to nastąpiła zmiana zachowania podczas kąpieli w domu, skończyły się wrzaski i ucieczki spod strumienia wody.
    Jedyne co nam po tym bidulu zostało o czym wiem ( o tym dlaczego mogę nie wiedzieć za chwilę) to niechęć do przyjmowania leków o tu nie wiele dało się zrobić, jedyne co przyjmuje to leki w aerozolu, a większość dostępnych jest w tabletkach, więc mamy bardzo ograniczony wybór farmakologia, bo jak tylko poczucie tabletkę w buzi to wymiotuje, a padaczkę leczyć trzeba.

    Po tym jak Tyciu wrócił do domu postanowiłam poprosić o pomoc, też między innymi dlatego, że miałam ten fozur kuratora na czas postępowania i chciałam kobiecie pokazać z czym muszę się mierzyć na codzien. Poprosiłam gminę o dowóz do przedszkola bo Bruno skończył pięć lat i mimo to odmówili. Złożyłam wniosek o SUO- ZP odmówili, o ustawę za życiem również odmówili. Kuratorka była tak nie miła, że zarzucała mi, że jestem nie miła wobec urzędników i to dlatego, w związku z tym poprosiłam ja, żeby mi pokazała jak to się robi, pół roku się w ogóle nie pojawiła, bo taka była mądra a nic nie wskutala.
    Przez trzy lata odwolywalam się do samego diabła i ostatecznie w marcu tego roku udało się wygrać z miastem
    I tu pojawił się kolejny problem, bo stawka za godzinę SUO to dla reszty mieszkańców miasta 82 zł za godzinę a dla nas od 300 za fizjoterapię do 500 za ASC, skąd takie stawki zapytajcie? Bo do gminy weszła kontrola i musieli zapewnić SUO niewerbalnym osobom, a że nie potrafili znaleźć specjalistów w ramach stawki przetargowej to napisali projekt i dali takie stawki, żeby specjalistów na pewno znaleźć a mnie zniechęcić do korzystania, bo to usługa odpłatną. Na,, szczęscie" jestem tak biedna, że musieli mnie zwolnić z większości kosztów i mam płacić tylko 25% jadnak przy 9 godzinach robi się i tak z tego nie mała kwota.

    Jesteśmy wykluczeni z terapii na NFZ bo jej po prostu nie ma dla osób niewerbalnych, bo zapomniałam wspomnieć ale mój Bruno nigdy mówić nie będzie.
    Dlatego równolegle rozpoczęliśmy terapię w wiodącym ośrodku komercyjnym, który zajmuje się nauka komunikowania się przez osoby niemówiące za pomocą alternatywnych sposobów komunikacji.
    Za środki, które pozostały po opłaceniu prawnika zakupiłam dziecku sprzęt staż z oprogramowaniem i zaczął terapię AAC.

    Teraz po dwóch latach specjaliści orzekli, że widzą szansę na komunikację nie tylko za pomocą piktogramów, ale za pomocą słów pisanych na klawiaturze, które wypowiada syntezator mowy.

    Od września 2025 roku Tyciu chodzi trzy razy w tygodniu na zajęcia z tego programu Spellers ( to też tytuł filmu dokumentalnego na, gdyby ktoś chciał zobaczyć na czym ta metoda polega).

    Nie ma żadnej pewności, że program przyniesie oczekiwany skutek, ale specjaliści z ośrodka są zadowoleni z postępów i dobrej myśli co do rozwoju sytuacji, więc trzeba spróbować bo to otworzy mu zupełnie nowe możliwości rozwoju.

    I tu pojawia się zasadniczy problem, bo koszt terapii to 2640zl m-nie, a ja świadczenia pielęgnacyjnego mam 3,3tyś oczywiście mam 800 plus ale to dziecko oprócz terapii musi jeszcze jeść.
    Dawałam radę ten rok płacić te koszty bo studiowałam i miałam stypendium niestety gmina nie realizuje już opieki wytchnieniowej w związku z czym studia musiałam przerwać, bo nie mam opiekuna, na czas wyjścia z domu.

    Więc tak nieśmiało zwracam się z prośbą o pomoc. Fundacja zorganizowała zbiorkę, ale środki nazbierać muszę sobie sama.
    Jeśli ktoś chciałby pomóc w dalszym rozwoju Tycia, by mógł być jak najbardziej to możliwe samodzielny to podaje dane do wpłat. Zaznaczając, że jest to zbiórka organizowana przez OPP więc mogą sobie Państwo wplatę darowiznę odliczyć od podatku. Link do zbiórki:

    https://www.siepomaga.pl/bruno-domanski

    Zdjęcie aktualizacji 191 529

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    07.03.2023
    07.03.2023

    Trzymam kciuki!

  • Olga Burandt - awatar

    Olga Burandt

    07.03.2023
    07.03.2023

    W glowie sie to nie miesci!!! Mam dwoje atypowych dzieci, wiec tym bardziej :( Przytulam i wspieram <3

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    07.03.2023
    07.03.2023

    Najlepsze życzenia, żebyście byli razem !

  • Karolina - awatar

    Karolina

    06.03.2023
    06.03.2023

    Zagotowało mi się wszystko. Trzymam kciuki, żeby to cholerne totalitarne państwo szybko się wycofało z tego koszmaru.

  • Beata Lewandowski - awatar

    Beata Lewandowski

    05.03.2023
    05.03.2023

    Pani Angeliko wiem co pani przeżywa jako mama autysty, tak samo z głębokim autyzmem. Przytulam mocno i życzę żeby ten koszmar szybko się skończył i Tyciu wrócił do swojej mamy.

63 770 zł  z 40 000 zł (Cel)
Wpłaciło 889 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Angelika Domańska - awatar

Angelika Domańska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 889

Maria - awatar
Maria
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Agata - awatar
Agata
50
Ewa Partum - awatar
Ewa Partum
100
Ewa Partum - awatar
Ewa Partum
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Natalia - awatar
Natalia
50
Add alt here
Dołącz do listy
Magdalena Smoczynsks - awatar
Magdalena Smoczynsks
205

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail