Sara Bednarczyk
Małe podsumowanie mijającego tygodnia. Semafor (na zdjęciu) jeszcze nie wygląda zbyt wyjściowo, ale czuje się wybitnie źle. Pomimo odstawienia mu Miratazu apetyt się utrzymuje, je dużo, sam przychodzi na jedzenie i przybiera na wadze. Dość optymistycznie patrzymy w przyszłość, ale bacznie go obserwujemy.
Jak pisaliśmy wczoraj, Astra również doszła już do siebie, też przybiera na wadze. Powinniśmy jej jeszcze podać Zylexis na odporność, ale na razie to będzie musiało zaczekać.
Wczoraj nastraszył nas Zozol, bo nie chciał zjeść kolacji. Postanowiłam nie panikować i trochę zaczekać. I bardzo dobrze, bo koło 22 zaczął się upominać o jedzenie. Dzisiaj rano jadł już normalnie, więc prawdopodobnie tylko menu mu nie odpowiadało.
Jutro rozpoczynamy 5-dniowe odrobaczanie, więc trzymajcie ze mnie kciuki, bo mogę zginąć śmiercią tragiczną - codziennie każdy z naszych 23 kotów będzie musiał dostać tabletkę, której zapewne wcale nie będzie miał ochoty łyknąć. Ale trzeba to zrobić...
Po leczeniu Semafora i Astry oczywiście toniemy w długach, więc jeśli ktoś z Was chciałby nas wspomóc chociażby w zakupie żwirku (o lekach już nawet nie wspomnę) i dotrwa do wypłaty to serdecznie zapraszam do wsparci nas w tych trudnych chwilach, kiedy liżemy rany po walce o życie naszych maluchów.
Ola M
Cukier z licytacji
alicja
Powodzenia i uściski dla wszystkich podopiecznych :)
MAGDA
Robicie wielkie rzeczy i to z sercem. Dziękuję 🥰
alicja
Kocham Was wszystkie , jesteście wspaniałymi towarzyszami w życiu... W prezencie urodzinowym ❤️❤️❤️
Ola A.
🍀🌿