Alicja Verbynska
Nazywam się Alina i jestem zwykłą dziewczyną z Ukrainy, z miasta Charków. Nie jest tajemnicą, że w moim kraju trwa straszna, krwawa wojna, na której cierpią wszyscy, zarówno ludzie, jak i zwierzęta. Niektóre zwierzęta są porzucane przez swoich właścicieli, inne po prostu giną, gdy kolejna rakieta uderza w czyjś dom. Zwierzęta boją się i są w dużym stresie, więc czasami po prostu nie mogą o siebie zadbać. Ale wciąż są życzliwi ludzie, którzy pomimo wszystkich okoliczności nadal opiekują się naszymi mniejszymi braćmi, otaczają ich opieką. Chcę zebrać pieniądze dla kilku małych schronisk, które zawsze potrzebują jedzenia, lekarstw i opieki medycznej.Rachunki są ogromne, ale na jedną lub dwie osoby, ale jeśli sto osób przyłączy się do sprawy i każdy da po 5 zł (1 hot-dog w Żabce), to możemy pomóc przynajmniej kilku takim schroniskom. Nie bądź obojętny.
Tutaj będą załączone wszystkie potwierdzenia transakcji (w miarę możliwości), a także zdjęcia ze schronisk.
Dziękuję




