Kot z raną na szyi, patrzący w górę.

Ranny kotek z działek

492 zł  z 1 500 zł (Cel)
Wpłaciło 19 osób
Wpłać terazUdostępnij
 

Jestem poza Bolesławcem...

Kolejny telefon...

Już biegnę, choć mnie tam nie ma. W słuchawce brzmi rozpacz a wyobraźni  staje  mi ten mały, skrzywdzony zwierzak. Ogromna, cuchnąca rana… to obraz, który ściska serce.

Od razu pojawią się wspomnienie o Szaraczku, którego nie udało się uratować  😢💔😢

"Spokojnie, proszę. Już dzwonię po pomoc. Czy kotek jest bezpieczny? Czy jest w jakimś zamkniętym pomieszczeniu, żeby nie uciekł i nie pogorszył swojego stanu?" Mój głos, choć oddalony, musi być teraz ostoją spokoju ale w głowie kłębią się myśli. Co to mogło być? Wypadek? Pogryzienie? Okrucieństwo człowieka? Każda opcja boli. Ale teraz najważniejsze jest, żeby ten maluch dostał fachową pomoc jak najszybciej.

Dziewczyna nie może kotka zawieźć do weta bo nie ma transportera i jest z pieskiem na rowerze.

Rozłączam się i gorączkowo zaczynam myśleć kto mógłby w tym momencie pomóc.

Kto ma czas ? Kto ma auto ? Kto ma transporter? Kto potrafi łapać kotki ?

Czuję bezsilność, będąc tak daleko. Chciałbym tam być, zobaczyć tego kotka, pogłaskać go, dodać mu otuchy. Ale mogę działać zdalnie, być głosem rozsądku i sprawcą pomocy na odległość.

Wykonałam kilka telefonów ...

Organizowałam  zdalną akcje ratunkową... Koleżanka 💖 pojechała..

Czekałam. Każda sekunda trwa wieczność. W końcu w słuchawce rozlega się cichy głos: "Już jest w aucie  … dziękuję…"

Udało się kotka zapakować do auta i pojechał do weterynarza.

Uff. Ulga zalewa moje serce. Teraz jest w dobrych rękach. Ale wiem, że to nie koniec historii. Będę dopytywać, będę się martwić, dopóki nie dowiem się, że ten mały wojownik ma szansę na lepsze jutro. Bo każdy kot, każdy zwierzak, zasługuje na pomoc i bezpieczeństwo.

Dobra Dusza podejrzewa, że to bezdomniak bo, gdy go podniosła był bardzo lekki jak na dorosłego kotka  :(

Ja zawsze mam nadzieję, że to może czyjś kotek, który się zgubił.

Kotek nie jest wykastrowany a my raczej działkowe kotki kastrujemy dlatego być może to czyjś kotek, który uciekł bo w pobliżu kotka miała rujke?

Prosimy o wsparcie na leczenie.

Pomożecie ?

🙏💚🙏💖🙏💚🙏


492 zł  z 1 500 zł (Cel)
Wpłaciło 19 osób
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 19

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Natalia F - awatar
Natalia F
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
30
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
30
Alex Lewandowski - awatar
Alex Lewandowski
2
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Add alt here
Dołącz do listy
Kasia Sawko - awatar
Kasia Sawko
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail