Jestem studentką. Parę tygodni temu zdiagnozowano u mojej ośmiomiesięcznej kotki FIP - śmiertelną chorobę, do niedawna uważaną za nieuleczalną. Weterynarz powiedział wówczas, że to ostatnie dni życia naszej kochanej kici. Okazało się jednak, że w tej chwili istnieje już lekarstwo. Dzięki terapii maleństwo żyje już piąty tydzień od tej okrutnej diagnozy. Lekarstwo jednak nie jest oficjalnie zarejestrowane w Polsce, przez co jest bardzo drogie. Kuracja ma trwać 80-90 dni. Tydzień leczenia to koszt około 700 zł, wliczając kontrole u weterynarza. Po 4 tygodniach leczenia kicia ma się trochę lepiej, ale nadal ma ciężkie objawy. Wygląda na to, że leczenie będzie raczej dłuższe. Bardzo nie chcemy się poddawać, ale pieniędzy zaczyna brakować. Bardzo proszę o pomoc w ratowaniu mojej kochanej Brownie🥹
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Bidulka. Będzie dobrze!
Anonimowy Darczyńca
Wracaj do zdrowia Brownie!