
Izunia została wyrzucona jak śmieć na jednym z osiedli. Była w ciąży. Do dziś nie wiemy, gdzie urodziła – jej kociąt nie udało się odnaleźć…
Zdesperowana i szukająca pomocy, zaczęła koczować na balkonie dobrej duszy – osoby zaprzyjaźnionej z naszą fundacją. Wczoraj zabraliśmy ją pod naszą opiekę.

Jej stan jest bardzo zły. Izunia cierpi na ostre zapalenie górnych i dolnych dróg oddechowych, jest zachrypnięta, skrajnie wychudzona i przerażona. Każdy oddech sprawia jej trudność, a jej oczy wciąż pełne są lęku…
Chcemy dać jej szansę na życie – na zdrowie, bezpieczeństwo i spokój, którego nigdy nie zaznała. Ale sami nie damy rady.

Pilnie potrzebujemy:
dobrej jakości karmy,
żwirku,
środków na leczenie,
oraz wsparcia na opłacenie czynszu za lokal (2300 zł).
Każda złotówka ma znaczenie. Każda wpłata to krok bliżej do uratowania Izuni.
Błagamy o pomoc – razem możemy odmienić jej los. 💔
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!