Jeszcze kilka lat temu uwielbiałem pracę w ogrodzie i wycieczki rowerowe. Dziś, po udarze, poruszam się na wózku inwalidzkim i każdego dnia walczę o odzyskanie sprawności. Moją największą nadzieją jest kombinezon Mollii, ale jego koszt przekracza moje możliwości finansowe. Dlatego proszę Was o pomoc.
Cześć, mam na imię Zbigniew, mam 58 lat. Dwa lata temu przeszedłem udar, który diametralnie odmienił moje życie.
Każdy poranek wygląda inaczej. Spastyczność często nie pozwala mi spokojnie przespać nocy. Nawet dotyk pościeli do porażonej ręki lub nogi wywołuje bolesne napięcie mięśni. Zdarza się, że jeszcze przed rozpoczęciem dnia jestem całkowicie wyczerpany.
Po przebudzeniu przesiadam się na wózek inwalidzki. Nie jestem w stanie samodzielnie się ubrać ani przygotować do dnia, dlatego każdego dnia pomaga mi moja żona Elżbieta. To ona wspiera mnie również podczas kąpieli, przygotowuje posiłki, organizuje wizyty lekarskie i pomaga mi w wielu czynnościach, z którymi kiedyś radziłem sobie bez problemu.
Najważniejszą częścią mojego dnia jest rehabilitacja. Ćwiczę przez wiele godzin, wykorzystując sprzęt, który mam w domu. Przy wielu ćwiczeniach potrzebuję pomocy żony, ponieważ sam nie jestem w stanie prawidłowo ułożyć porażonych kończyn.
Nadal nie potrafię samodzielnie chodzić. Nie mogę poruszać się nawet o kuli, a moja lewa ręka jest tak niesprawna, że nie potrafię utrzymać w niej nawet lekkiego przedmiotu. Jestem zależny od pomocy drugiej osoby w wielu codziennych czynnościach.
Poza skutkami udaru zmagam się także z cukrzycą i nadciśnieniem. Pozostaję pod opieką neurologa, diabetologa, ortopedy i kardiologa. Leki, rehabilitacja oraz prywatne wizyty u specjalistów pochłaniają coraz większą część naszego budżetu, a terminy leczenia w ramach NFZ są często bardzo odległe.
Ogromną nadzieję daje mi kombinezon Mollii. Podczas testów z fizjoterapeutą po raz pierwszy poczułem, że spastyczność moich mięśni wyraźnie się zmniejszyła. To dało mi nadzieję, że dzięki niemu moja rehabilitacja może być jeszcze skuteczniejsza, a ja zyskam większą szansę na odzyskanie samodzielności.
Niestety koszt zakupu kombinezonu jest dla mnie nieosiągalny. Codzienne wydatki na leczenie, rehabilitację i leki sprawiają, że nie jestem w stanie samodzielnie sfinansować tak dużego zakupu. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Ta zbiórka jest moją szansą na zdobycie kombinezonu Mollii i wykorzystanie tej szansy na odzyskanie choć części sprawności.
Choć udar odebrał mi możliwość pracy w ogrodzie i jazdy na rowerze, nie odebrał mi chęci do walki. Dziś odpoczynek znajduję przy swoich akwariach, które pomagają mi choć na chwilę zapomnieć o codziennych trudnościach.
Każdego dnia walczę o większą samodzielność. Wierzę, że dzięki Waszemu wsparciu będę mógł kontynuować rehabilitację i skorzystać z kombinezonu Mollii, który daje mi realną nadzieję na poprawę.
Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę, udostępnienie zbiórki i dobre słowo. Każda okazana pomoc przybliża mnie do odzyskania większej sprawności i niezależności.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Janusz Grobelny
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!!! Powodzenia. Czekamy w terenie.
Marzena
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!!
Beatka, Rysiu, Aga, Bartek i Lenka zdrówka Zbysiu!
Zdtówka, pozdrawiamy całą rodzinką ♡
Romuald
Panie Zbyszku Wiem co to udar. Też to przeszedłem. Miałem szczęście dostałem pomoc w ciągu 7 minut. Minęło kilka lat, pracuję, jakoś funkcjonuję, ale odczuwam uraz. Życzę zdrowia, wspomagam akcje. Romek z Polcargo Gdynia.
ADM Chroscina
Nie poddawaj się Zbyszku!