
Kochani moj franus ma 17 lat jest ze mną 15 .We wrześniu tamtego roku poszłam do weterynarza do którego chodzę od lat aby usunąć ząbki.Mialam zaufanie przecież lata tam chodziłam .Niestety okazało się że to że Franus teraz cierpi to brak kompetencji weterynarza .Franus nie dostał ani przed zabiegiem sanacji ani po leków .Czyli antybiotyku ani leku przeciwzapalnego .Kiedy okazało się że rośnie guz pobrano biopsję która rzekomo nie wykazała komórek nowotworowych .Franus był leczony na rozrośniętą śliniankę .Gdyby w lutym była dobra diagnoza kiedy zmiana była mała już by było po problemie .Ale to druga biopsja pokazała raka nablonkowca.Jest o tyle dobrze że on nie ma przerzutów .I na tyle źle że guz jest bardzo duży .Ja od lutego poniosłam takie koszty że nie dam rady .Błagam was o pomoc tu chodzi o mojego prywatnego kociaka uratowałam masę bezdomnych .Czy teraz ktoś pomoże mnie .Błagam mam 6 kotków razem z franusiem dokarmiam bezdomne staram się .Po prostu nie jem. Nie śpię nie funkcjonuje kocham Franusia nad życie i nie stać mnie na uratowanie mu życia .Błagam o każdy grosik ...










Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Agata i Tomek z Gdyni
Kochani. Osoba tak wyjątkowa, jaką jest Marta, potrzebuje teraz naszego wsparcia w ratowaniu swojego kota. Tak wielu z nas może się cieszyć posiadaniem kociego przyjaciela/przyjaciółki dzięki właśnie staraniom Marty. Pokażmy, że potrafimy się zjednoczyć i pomóc Jej w tak trudnej sytuacji. Franuś -trzymaj się kocie.