Mam na imię Nadia. Pochodzę z Ukrainy. Zwracam się z prośbą do wszystkich ludzi owielkich, otwartych sercach o pomoc finansową. Znalazłam się w trudnej sytuacji po śmierci męża. Zostałam sama z 8-letnim synem. Ma on problemy logopedyczne.
Mąż zginął we Włoszech w wypadku samochodowym. Tam spędziłam 2 tygodnie na załatwieniu formalności związanych ze sprowadzeniem zwłok do Polski.
Po krótkim czasie zmuszona byłam wyjechać do Włoch powtórnie aby uzyskać pozwolenie na przywiezienie urny z prochami. Oba wyjazdy oraz kremacja pochłonęły nasze oszczędności. Obecnie jestem w ciężkiej sytuacji finansowej. W Polsce mieszkam od 4 lat. Od niedawna pracuję na 1\4 etatu. Zarabiam bardzo mało.
Uczę się języka polskiego, aby móc znaleźć lepiej płatną pracę. Do tej pory głównym żywicielem naszej rodziny był mąż.
Mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu. Niedawno z Ukrainy przyjechali moi rodzice uciekając przed wojną. Rodzice są w podeszłym wieku. Wszyscy razem próbujemy odnaleźć się w nowej sytuacji i ułożyć sobie życie na nowo. Jednak jest bardzo ciężko.
Wierzę, ze mam się uda, dlatego proszę, o pomoc.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!