Marian Makula
Serdeczne Boże zapłać za darowizny . Po leku skłodomy piyrwszy numer. Na 32 stronach poczytocie roztomajte ciekawe historyje ło szkołach a tyż utwory w tym tymacie kere przydadzom sie na roztomajte uroczystości , trefy czy akadymie.
Już teraz wyrwany z kontekstu konszczek wiersza ło belfrach na kanwie "Lokomotywy" J. Tuwima o tytule "Kosa"
I choćby przyszło stu profesorów I każdy tysiąc podał by wzorów
I każdy miałby umysl Einsteina Nie pojmie myśli tępa ferajna
Już w pierwszej ławce dobrana grupa Jaś nie rozumie, Adaś rżnie głupa
Prymus przed klasą całą się zgrywa Kanciatą głową przecząco kiwa
A w drugiej sterczą same kujony W trzeciej gęś głupia i małpiszony
W czwartej dwie kozy i glupie cielę W piątej podobny mają intelekt
W szóstej zaś gamoń siedzi wyrosły A obok niego dwa młodsze osły
W siódmej śpi grubas, och jaki tłusty Brzuch ma nadęty, czerep ma pusty
W ósmej pyskata gnieździ się Elka Jak muł jest ciężka, jak krowa wielka
Więc dręczy kosę myśl ta przyziemna Czemu ta klasa taka jest ciemna
Nagle dzzzzzyń, nagle drrrryń Nagle stuk, nagle huk
Jakby spadło tysiąc dyń Jakby tupło milion nóg
Ławą za ławą ruszyła klasa Gęś głupia pchnęła torbą grubasa
Grubas zachaczył Elkę girami I strzelił orła z Elką pod drzwiami
Całość we piyrwszym numerze




