Marian Naruszewicz - awatar

Marian Naruszewicz

Organizator zbiórki

JESTEM OSOBĄ NIEPEŁNOSPRAWNĄ. PO UTRACIE NAJBLIŻSZYCH ZOSTAŁEM ZUPEŁNIE SAM

Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY MNIE WSPIERAJĄ, ODKĄD ZOSTAŁEM W DOMU SAM, BEZ NAJBLIŻSZYCH. JESTEM SPARALIŻOWANY OD 16 ROKU ŻYCIA. NIE CHODZĘ, MAM NIEWŁADNĄ LEWĄ RĘKĘ I W 95 PROCENTACH PRAWĄ. OPIEKOWALI SIĘ MNĄ MAMA, TATA ORAZ BRAT. ODKĄD ZMARLI, STARAM SIĘ DAWAĆ SOBIE RADĘ SAMODZIELNIE, MIMO MOJEJ DUŻEJ NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI. 

Nazywam się Marian Naruszewicz, mam 59 lat. W 1973 roku, jako szesnastoletni chłopiec,
w wyniku nieszczęśliwego wypadku na rowerze złamałem kręgosłup szyjny C3C4. Od tego czasu żyję na wózku inwalidzkim. Nie mogę sam się poruszać z powodu porażenia czterokończynowego. Mam całkowicie niewładne nogi i prawie zupełnie ręce: tylko prawą mogę wykonać niektóre ruchy: zjeść łyżką zupę, przycisnąć klawisz telefonu lub pilota TV. Herbatę piję, chwytając kubek zębami. Komputer włączam i piszę krótkie e-maile patykiem trzymanym w ustach. W celu załatwienia spraw fizjologicznych potrzebuję pomocy drugiej osoby, sam nie jestem w stanie dojść do toalety.

Przez 35 lat opiekowali się mną rodzice i starszy brat. Mama zmarła w 2008 r., tata w 2011 r. Jedyny, starszy brat Mirek, który jako ostatni był moim opiekunem prawnym, zmarł w grudniu 2016 r. Od tego momentu zostałem w domu sam. Mieszkam w Suwałkach przy ul. Kowalskiego, w mieszkaniu na parterze przystosowanym do potrzeb osoby niepełnosprawnej, wyposażonym w specjalny podjazd dla wózka inwalidzkiego.

W tygodniu, od poniedziałku do piątku – rano i w porze obiadowej – przychodzi do mnie opiekunka z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Obecnie zostałem na pół roku zwolniony
 z opłat za jej wizyty. Natomiast wieczorami oraz w soboty i w niedziele muszę wynajmować osoby, które przygotują posiłek, umyją mnie, przebiorą, założą pieluchę i położą do łóżka.

Żyję ze skromnej renty rodzinnej po tacie. W grudniu 2016 r. oraz w marcu 2017 r. przeszedłem dwie poważne operacje.

Mimo mojej niepełnosprawności i wyjątkowo obecnie trudnej sytuacji życiowej po utracie najbliższych chciałbym pozostać w rodzinnym mieszkaniu. U siebie czuję się lepiej i swobodniej,
w mieszkaniu po moich rodzicach i bracie, gdzie przeżyłem na wózku już 28 lat. Osobą niepełnosprawną jestem od 44 lat. Dlatego też gorąco proszę wszystkich życzliwych ludzi
o wsparcie drobnymi kwotami, abym miał za co opłacić opiekunów, zapłacić czynsz, kupić jedzenie i leki. Ponadto rehabilituję coraz bardziej drętwiejącą prawą rękę, która wymaga ćwiczeń. Dzięki temu nadal jestem w stanie wykonywać nią niektóre czynności, np. odebrać telefon.

Czytelnikom tego profilu, którzy mi już pomogli, oraz tym, którzy zainteresują się moją sytuacją, jeszcze raz, z całego serca, pragnę podziękować za empatię, życzliwość,  dobroć.  Będę nadal wdzięczny za każdą, choćby najdrobniejszą pomoc. Dzięki niej po śmierci rodziców i mojego ostatniego opiekuna, ukochanego starszego brata, Mirka wciąż daję sobie radę i utrzymuję się w rodzinnym mieszkaniu mimo niewładnych nóg i prawie całkowicie niesprawnych rąk.


Jednocześnie  staram się jednak zachować pogodę ducha i cieszyć choćby z drobnych radości, takich jak możliwość oglądania telewizji, słuchania radia, obsługiwania komputera (za pomocą patyka trzymanego w ustach) czy rozmawiania ze znajomymi, którzy mnie odwiedzają. Wraz
z wiosną, gdy  robi się cieplej, wyjeżdżam wózkiem inwalidzkim na dwór. Jako niepełnosprawny potrafię na wózku sam zrobić zakupy, pojechać na grób rodziców i do kościoła w niedzielę.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich darczyńców i czytelników tego listu. Dzięki Waszemu wsparciu, mimo mojej niepełnosprawności, nadal jest we mnie nadzieja... Dziękuję, Kochani!

Marian Naruszewicz

Suwałki (mieszkam na Osiedlu Północ)

Tel. 87 731 08 14

Aktualności

  • Marian Naruszewicz - awatar

    Marian Naruszewicz

    16.03.18
    16.03.18

    Ścieżkami życia idę co dnia Szukając skrawka swego nieba . Gdzie los wyznacza mój własny szlak, Wciąż wspinać się pod górę trzeba . Czasem zachwyca jasny błękit. I wszystko proste się wydaje Nagle się rodzą czarne chmury . A życie trudem znów się staje. Nadzieja która w mym sercu trwa. Pozwala snuć wciąż nowe plany . I ciągle wierzyć w kolejny dzień. Na pewno jutro będzie udany. W labiryncie zawiłych ścieżek. Przecieram swe szlaki nieznane. Ja kocham życie bo przecież jest Raz tylko jedyny mi dane... Dzękuje Bardzo wszystkim ofiarodawcom jetsem bardzo szczęśliwy że są mi bliscy gdyż ofiarują mi swoje pieniądze dla mnie, ja Marian stokrotnie dziękuje Bóg zapłać aż serce i dusza się raduje że słowo dziękuje to mało gdyż szczęścia garść to dla mnie minuty dla życia ziemskiego. Niech Bóg ma Was w opiece ...

Komentarze

  • Paweł Lorek - awatar

    Paweł Lorek

    20.07.18
    20.07.18

    Pogody ducha! Szczęść Boże! Ofiaruję za Pana dzisiejszą modlitwę. :)

    • Marian Naruszewicz - awatar

      Marian Naruszewicz - Organizator zbiórki

      23.07.18
      23.07.18

      Witam Bardzo Gorąco dziękuje za modlitwę i pieniądze.

  • Macko - awatar

    Macko

    16.04.18
    16.04.18

    Panie Marianie, proszę od czasu do czasu napisać parę słów co u Pana Słychać. Życzę dużo zdrowia!

    • Marian Naruszewicz - awatar

      Marian Naruszewicz - Organizator zbiórki

      17.04.18
      17.04.18

      Dzień Dobry Wszystkim ofiarodawcom i tych przyszłych , dziękuje serce się raduje a dusza aż płonie z radości że wpływają mi pieniądze na moje życie, wiem że nie jestem takim jedynym który potszebuję wsparcia finnansowego , jestem szczęśliwy z tego co otrzymuję, Nie wiem ile dane mi przez los życia ziemskiego ale jestem szczęśliwy że są ludzie którzy dają mi ochotę na życie .jestem niepełnosprawny na tyle że jeżeli chę wyjechać na podwórko to wózkiem elektrycznym i to muszę taki mieć a to jest dużo pieniędzy. Zdrowie jest takie jako takie cóż ciesze się z tego co mam i z tego co otrzymuję od dobrych ludzi którzy ofiarowują mi te pieniądze, Bóg Zapłać życzę pięknych dni i zdrówka ono jest najważniejsze w życiu.. Przytulam Wszystkich do mojego serca.

  • Mateusz - awatar

    Mateusz

    21.02.18
    21.02.18

    Panie Marianie, zdrowia i radości życzę :-)

    • Marian Naruszewicz - awatar

      Marian Naruszewicz - Organizator zbiórki

      23.02.18
      23.02.18

      W życiu najpierw na wszystko jest jeszcze za wcześnie... a później - po prostu - jest już zwykle na wszystko za późno, tak jest ze mną życie tak mknie , bardzo dziękuje za wpłatę ,jak to jest że są tacy ludzie jak Pan Mateusz Pani Judycie,Pani Monika Pani Renata Wasilewska i inni ofiarodawcy, sercem dziękuje Bóg zapłać.

  • Piotr - awatar

    Piotr

    21.12.17
    21.12.17

    Wesołych Świąt panie Marianie. Życzę zdrowia i dużo uśmiechu cieszę się, że mogę jakoś pomóc.

    • Marian Naruszewicz - awatar

      Marian Naruszewicz - Organizator zbiórki

      21.12.17
      21.12.17

      Gorąco Witam . Bardzo dziękuje dla Pana Piotra i dla innych ofiarodawców , Jezu mój Kochany, tylu dobrych ludzi, tyle dobroci dostałem, ja skromny samotny niepełnosprawny otrzymałem że chce się dalej żyć , po mimo to co mnie spotkało w życiu, i przez to że są wspaniali ludzie jak Pan Piotr i inni moje Święta będą cudowne gdyż to dzięki Wam jestem szczęśliwy . Bóg Zapłać za tę dobroć.Wigilijna Święta Noc, Od opłatka bije blask, ale gdzieś tam ulicami, Krążą ci, co są dziś sami, Pusty talerz dostawiamy, może zbłądzą pod nasz dach? Wigilijna Święta Noc, Niesie łaskę w każdy dom i mój też Serca swoje otwieramy Dla tych, którzy są dziś z nami I z czułością wspominam darczyńców. Niech nadchodzące Święta Bożego Narodzenia Będą czasem spokoju i szczęścia, Oraz wytchnienia od codziennych obowiązków. Niech Nowy Rok 2018. przyniesie wszelką pomyślność I pozwoli na spełnienie najskrytszych marzeń. Jeszcze raz Bóg Zapłać .

  • duri - awatar

    duri

    05.08.17
    05.08.17

    Wszystkiego dobrego życzę !

    • Marian Naruszewicz - awatar

      Marian Naruszewicz - Organizator zbiórki

      22.11.17
      22.11.17

      Życie składa się z chwil. Ulotnych, niezapomnianych, takich, których nie chce się pamiętać i takich, które wgryzają się w świadomość i nie mają za żadną cenę ochoty jej opuścić.Zycie jest jak jajko ... trzeba umieć je znieść......Życie bywa też i piękne... więc korzystajmy z go , póki jesteśmy....póki żyjemy....jak nam długo zostanie?? tego ne wiemy... wiec carpe diem....kochajmy siebie , kochajmy ludzi , oni tak wszyscy szybko odchodzą... jesteśmy po to aby być, jesteśmy po to aby, myśleć, odczuwać, sprawiać innym radość ... aby spotykać po drodze, mądrych wrażliwych ludzi....a czasami tez i tych , którzy nie są nam mili....ale to jest po prostu nasze życie, nasz los, nasza droga, wytyczona przez kogo, tego nie wiemy, obojętnie jaka ona jest przyjmijmy ją z godnością i ufnością ,że będzie dobrze..Po mimo co mnie w życiu spotkało po mimo życiowego dramatu kocham życie po mimo że muszę potrzebować pomocy osoby drugiej do codziennej egzystęcji życia codziennego . Dziękuje.

Marian Naruszewicz - awatar

Marian Naruszewicz

Organizator zbiórki

Wpłaty - 289

Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
5
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
15
Anonimowy Darczyńca
Paweł Lorek - awatar
50
Paweł Lorek
Anonimowy Darczyńca - awatar
30
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
5
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
160
Anonimowy Darczyńca
Szymon Odyjewski - awatar
20
Szymon Odyjewski

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.