Towar dotknięty uważa się za sprzedany. Tak w skrócie można opisać powód zbiórki. Pani Kasia ze Spytkowic, powiat wadowicki znalazła małego kota z uszkodzoną łapą. Pełna nadziei zadzwoniła do gminy, gdzie jak to bywa usłyszała - skoro pani zabrała kota, to to już jest pani kot, gmina nie pomoże. Aż serce rośnie na myśl jak gmina promuje empatię. Taki przykład z góry. Nic to! Pomóżmy Pani Kasi pomóc Lolkowi. Ona sama nie da rady finansowo. My dzisiaj zapłaciliśmy za 3 faktury za leczenie 2 tysiące zl. Pomóżcie nam pomagać, bez Was nie damy rady. 🤷♀️
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!