
Od jakiegoś czasu jest nas tu mniej. Nie dlatego, że przestaliśmy działać — wręcz przeciwnie. Po prostu codzienność zaczęła nas przytłaczać.
W fundacji jest bardzo trudno. Brakuje środków, a potrzeby rosną z każdym dniem. Coraz częściej pojawia się w nas strach — czy damy radę pomagać dalej? Czy powinniśmy się wycofać? Boimy się nawet zaglądać na Facebooka, bo wiemy, że czekają tam kolejne dramaty, na które nie zawsze mamy już siłę i możliwości reagować.
Widzimy też, jak wokół robi się coraz ciężej. Kryzys dotyka nas wszystkich. Hejt, niezrozumienie, napięcie — to wszystko odbiera energię, którą chcielibyśmy poświęcać wyłącznie zwierzętom.
A mimo to… od początku roku 14 psiaków znalazło nowe, kochające domy. 14 istnień, które dziś są bezpieczne. To daje nam siłę, choć czasem dni bardzo się dłużą.
Obecnie mamy pod opieką 13 psów, które wciąż czekają na swoje rodziny. Trafiły do nas także psy z dwóch interwencji. Każdy z nich wymaga opieki — często leczenia, diagnostyki, zabiegów.
Koszty nas przytłaczają:
– leczenie i zabiegi weterynaryjne
– kastracje i sterylizacje
– hotele
– karma, którą często zdobywamy „cudem”
Nie ma tu miejsca na luksusy ani zbędne wydatki. Każda złotówka idzie na ratowanie zdrowia i życia.
Dziś jesteśmy w momencie, w którym zaczynamy oszczędzać nawet na diagnostyce. Rozkładamy faktury na raty. To bardzo trudne.
Dlatego prosimy — nie zostawiajcie nas teraz.
Wasze wsparcie naprawdę ma znaczenie. Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo daje nam nadzieję, że to wszystko ma sens.
Pomóżcie nam pomagać dalej.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!