Katarzyna Cielniak
Chciałam z całego serca podziękować za okazane serce i te wpłaty. Dla nas to naprawdę mega dużo. Pozdrawiam kazdego z osobna

Witajcie mam na imię Kasia mam 36 lat i jestem przede wszystkim mama.
Jestem w bardzo ciężkiej sytuacji teraz, gdyż przebywam z dziećmi w Warszawskim Ośrodku Interwencji Kryzysowej.
Niestety tak losy nam się potoczyły ze nas wyrzucono na ulice z marszu. Ja 3 dni po tym wyrzuceniu trafiłam do szpitala z zapaleniem płuc( na szczęście dzieci były zabezpieczone) przez innych znajomych.
Po wyjściu ze szpitala Niestety musiałam spać gdzie popadnie samochód,ławka w parku, w hostelu( p. Monika dobra dusza która wykupiła mi 2 noce) i wsumie gdzie los da.
Dzieci musiały wracać do szkoły i przedszkola. I jedyna dla nas aternatywa na ten moment żeby mieszkać razem był ten Ośrodek. Od lipca czekam na dom samotnej matki ale niestety brak wolnych miejsc na tą chwilę.
Mamy tu zapewniony tylko nocleg. Z resztą musimy sobie sami poradzić. Ja mając ostatnie pieniądze kupiłam jedzenie i wydałam wszystko na przejazdy. Niestety muszę codziennie pokonac 45km żeby dostarczyć dzieci szkoła i przedszkole.
Tutajszy Ops udzieli nam pomóc dopiero pod koniec listopada. A niestety opłaty za obiady dzieci czekają i chciałbym mieć na podstawowe zakupy oraz leki bo dzieci teraz też chorowały. Ja też jestem osłabiona chorobą i w dodatku czuje się źle psychicznie.
Jeśli napisałam wszystko chaotycznie to przepraszam gdyż dla mnie to duże przeżycie dla dzieci również. Ja już jestem pod opieką psychologa dzieci też będą mieć w krotce.
Jeśli ktoś ze chce nam pomóc będziemy wdzięczni przyjmniemy każda pomoc. Dziękuję ❤️
Chciałam z całego serca podziękować za okazane serce i te wpłaty. Dla nas to naprawdę mega dużo. Pozdrawiam kazdego z osobna
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!