Piotrek ( na zdjęciu) miał zaledwie 28 lat.Swoją przyszłą żonę pokochał jeszcze jako nastolatek. Mieli po 15 lat, kiedy zaczęła się ich historia. Dorastali razem, budowali wspólne życie, marzyli o domu pełnym miłości. Byli nierozłączni. Kochali się mocno, czasem może zbyt mocno, z tą trudną, bolesną zazdrością, która potrafi zatruwać codzienność. Mimo wszystko byli rodziną. Mieli siebie i swoje dwie ukochane córeczki.
Nikt nie przypuszczał, że ich historia zakończy się tak straszliwie.
26 kwietnia 2026 roku wydarzył się dramat, którego nie da się pojąć ani opisać słowami. W domu, który miał być bezpiecznym miejscem dla rodziny, padły ciosy, po których nie było już ratunku. Żona Piotra chwyciła za nóż. Piotrek zginął na miejscu.W jednej chwili dwie małe dziewczynki straciły wszystko.Tata został pochowany na cmentarzu.Mama, oskarżona o zabójstwo, została tymczasowo aresztowana.Dzieci mają dziś tylko 6 i 11 lat. Są za małe, by zrozumieć, dlaczego ich świat rozsypał się w jeden wieczór. Za małe, by pojąć śmierć ojca i nieobecność matki. Zostały same z bólem, tęsknotą i traumą, która będzie z nimi przez całe życie.Decyzją Sądu dziewczynki trafiły pod opiekę babci, pani Joli, 63-letniej kobiety, która mimo własnego cierpienia postanowiła zrobić wszystko, by ocalić wnuczkom choć namiastkę normalności.To jednak ogromnie trudne.Pani Jola dwa lata temu straciła męża, który zmarł po ciężkiej walce z rakiem. W swoim domu opiekuje się także trojgiem dorosłych, niepełnosprawnych dzieci wymagających codziennej pomocy i wsparcia. Dziś, mimo wieku, zmęczenia i własnych dramatów, musi stać się dla wnuczek całym światem, mamą, tatą, opiekunem i bezpieczną przystanią.Ta rodzina została przygnieciona tragedią, której nikt nie był w stanie przewidzieć.Dziewczynki potrzebują dziś wszystkiego, poczucia bezpieczeństwa, terapii, spokojnego domu, ubrań, wyprawki szkolnej i zwykłej codzienności, która choć trochę ukoi ich strach. Pani Jola nie prosi o luksusy. Chce jedynie zapewnić wnuczkom godne życie i ochronić je przed kolejnym cierpieniem.Dlatego prosimy o pomoc. Każda wpłata to nie tylko wsparcie finansowe. To sygnał dla tych dzieci, że mimo niewyobrażalnej tragedii nie zostały same.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Trzymam za babcię kciuki 🌸wszystko będzie dobrze 🌸uściski dla dziewczynek 🌸
Joanna Goinska
Dużo siły dla Pani i zdrowia ❤️ Ukochuje bardzo ❤️
Paulina
Duzo sily zycze!
Diana Sz.
Dzielna Babciu, przeszłaś przez niewyobrażalny ból, a mimo to każdego dnia dajesz swoim wnuczkom miłość, bezpieczeństwo i dom. To wymaga ogromnej siły i wielkiego serca. Pamiętaj, że dla tych dziewczynek jesteś najważniejszą osobą i światłem w bardzo trudnym czasie. Nie musisz być silna zawsze — wystarczy, że jesteś obok. To, co robisz, ma ogromną wartość. Wspieram Cię myślą i drobną kwota dołożoną do tej zbiórki.
ekw
Niewyobrażalna tragedia, żadne słowa nie oddadzą bólu tej rodziny. Duzo siły dla Pani i zdrowia, żeby podołać. ❤️