Zbiórka Psy bez pomocy. Wrósł im łańcuch - miniaturka zdjęcia

Psy bez pomocy. Wrósł im łańcuch Jak założyć taką zbiórkę?

Pies siedzący w ciemnym miejscu, wyglądający na zmartwionego.

Psy bez pomocy. Wrósł im łańcuch

1 683 zł  z 8 000 zł (Cel)
Wpłaciło 39 osób
Wpłać terazUdostępnij
 

Jest Wielka Sobota. Starszy mężczyzna, ponad 80 lat. Sam, schorowany, żyjący bardzo skromnie. W święta na jego stole chyba więcej było leków niż świątecznego jedzenia.

Na tej posesji były też dwa psy. Brat i siostra. Mają po około dwa lata. Wolontariuszka spod Garwolina od wielu tygodni próbowała im pomóc i znaleźć dom. Nie udało się.

Gmina Wola Mysłowska, gdzie rozgrywał się dramat psów - nie ma umowy z żadnym schroniskiem (wcześniej był Sobolew). Pani Kasia prosiła o pomoc dla psów w kilku miejscach - ale różne osoby odmawiały.  

Kiedy przyjechaliśmy od razu było widać, że te psy nie znały człowieka jako kogoś bezpiecznego. Na nasz widok oddawały mocz ze strachu, kuląc się w tym, co trudno nazwać budą. To były zbite deski, podparte byle jak, z betonem, który w każdej chwili mógł się zawalić. 

Oba psy były na łańcuchach. Od co najmniej roku. Rozdzielone tak, żeby nie mogły do siebie podejść. A przecież miały tylko siebie. Spały na ziemi. Bez zabezpieczenia, bez ciepła. Nie miały stałego dostępu do wody. Jadły chleb. Bo tylko to było.  

Czarna sunia… nawet nie miała imienia. Kiedy wolontariusza szukała dla psów pomocy - tak bardzo się bały, że nigdy nie wyszły nawet z budy. Dopiero w minioną sobotę poznaliśmy ogrom psiej tragedii; łańcuch od dłuższego czasu przecierał czarnej suczce szyję. Nie miała obroży. Metal bezpośrednio wbijał się powoli w skórę.

Ale to, co zobaczyliśmy u Szarika, było czymś, czego nie da się zapomnieć. Łańcuch przeciął mu szyję. I tak został. Od miesięcy wrastał w ciało. 

To nie była rana, którą można oczyścić i opatrzyć. To była głęboka, otwarta rana, w której metal stał się częścią jego ciała. Nie byliśmy w stanie tego zdjąć na miejscu. To wymagało pilnej wizyty u lekarza weterynarii. To cud, że nie doszło jeszcze do najgorszego. Prawdopodobnie tylko mróz zatrzymał rozwój zakażenia i larw. Tak wyglądał łańcuch po wyjęciu spod skóry.

Nie ocenialiśmy właściciela psów. Widzieliśmy, że sam sobie nie radzi, że żyje w biedzie i chorobie. Ale ma rodzinę: córkę i syna i oni powinni się nim zająć.

My nie mogliśmy zostawić tam tych psów ani na jeden dzień dłużej. Zabraliśmy je. Teraz wszystko jest przed nami. Leczenie ran, diagnostyka, walka z pasożytami, odbudowa organizmu… i coś równie trudnego – nauczenie ich, że człowiek nie musi oznaczać bólu.

To będzie długi proces.

One nigdy nie miały normalnego życia. Nigdy nie miały wyboru. Po prostu były przywiązane i czekały. Dziś mają szansę. Ale bez Was sobie nie poradzimy.

Każda złotówka to realna pomoc w ich leczeniu i powrocie do życia bez bólu.


1 683 zł  z 8 000 zł (Cel)
Wpłaciło 39 osób
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 39

Trzeba pomagać - awatar
Trzeba pomagać
43
Kociolek - awatar
Kociolek
50
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
5
Maja - awatar
Maja
20
A G - awatar
A G
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
M. - awatar
M.
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Add alt here
Dołącz do listy
Julia Ka - awatar
Julia Ka
30

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Animals

Podaruj 1,5% Fundacji Pomagam.pl

Animals

Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾

Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?

✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.

✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.

Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.

Poznaj Fundację Pomagam.pl