
Kiedy Mateusz się urodził, nic nie zapowiadało trudności, które z czasem miały stać się codziennością jego i całej rodziny. W pierwszych latach życia rozwijał się prawidłowo – był spokojnym, pogodnym dzieckiem, które reagowało na świat tak jak jego rówieśnicy. Rodzice mieli nadzieję na zwyczajne, dobre dzieciństwo swojego syna.
W wieku przedszkolnym wszystko zaczęło się jednak zmieniać. Po długich obserwacjach i licznych badaniach Mateusz otrzymał diagnozę: autyzm dziecięcy oraz niepełnosprawność intelektualna w stopniu znacznym. Od tego momentu jego życie – i życie całej rodziny – stało się nieustanną walką. Walką o rozwój, o komunikację, o zrozumienie świata i bycie zrozumianym. Każdy dzień był wyzwaniem, a najmniejsze postępy wymagały ogromnego wysiłku, cierpliwości i poświęcenia.
Mateusz dorastał w cieniu ograniczeń, z jakimi przyszło mu się mierzyć. Mimo ogromnej miłości i oddania rodziców oraz rodzeństwa, z biegiem lat opieka nad nim stawała się coraz trudniejsza – zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Rodzice robili wszystko, co mogli, jednak ich siły stopniowo się wyczerpywały. Z bólem serca podjęli jedną z najtrudniejszych decyzji w swoim życiu – o umieszczeniu Mateusza w placówce przystosowanej do opieki nad osobami ze szczególnymi potrzebami. Była to decyzja podyktowana troską o jego bezpieczeństwo i zdrowie, a nie brakiem miłości.
Niestety los po raz kolejny okazał się bezlitosny.
W grudniu 2025r Mateusz (20 lat!!) trafił do szpitala z obrzękiem mózgu oraz ciężkim zapaleniem płuc, a jego stan w bardzo krótkim czasie uległ dramatycznemu pogorszeniu. Obecnie Mateusz jest wspomagany przez aparaturę medyczną – oddycha przy pomocy respiratora, ma niedowład ciała i nie ma z nim kontaktu. Każdy dzień to ogromna niepewność i strach o to, co przyniesie kolejny.
Lekarze nie są w stanie jednoznacznie określić, w jakim stanie psychofizycznym Mateusz będzie funkcjonował w przyszłości. Nie wiadomo, czy odzyska kontakt, sprawność, samodzielność – czy jakąkolwiek część życia, które znał wcześniej. Jego bliscy żyją dziś pomiędzy nadzieją a lękiem, czekając na najmniejszy znak poprawy.
Historia Mateusza to opowieść o życiu naznaczonym chorobą, ale też o miłości, która mimo wszystko trwa. O rodzicach, którzy przez lata robili wszystko, co było w ich mocy. I o młodym człowieku, który mimo tylu przeciwności wciąż walczy – choć dziś nie może zrobić tego sam.
Jego rodzina robi wszystko, co w ich mocy, aby zapewnić Mateuszowi najlepszą możliwą opiekę i szansę na powrót do możliwie największej sprawności. Już teraz wiedzą, że koszty opieki poszpitalnej mogą okazać się bardzo wysokie, dlatego nie czekając na najgorsze, zwracają się o pomoc. Każda złotówka ma znaczenie i realnie przyczynia się do walki o zdrowie i przyszłość Mateusza. Każde wsparcie — finansowe, dobre słowo czy udostępnienie — jest na wagę złota.
Z całego serca dziękujemy za okazane wsparcie.
To dzięki Wam Mateusz ma szansę na dalszą walkę i lepsze jutro.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Ula GP
Dużo sił i wiary❤️
np. imię i nazwisko
Dodaj komentarz