

Nie wiemy, co mu się stało.
Wiemy tylko, że bardzo chciał przeżyć.
Czy pogryzło go inne zwierzę?
Czy został uderzony?
Czy wydarzyło się coś jeszcze?
Nie wiem.
Wiem za to, że trafił do nas z potworną raną. Tkanki są rozerwane, zakażone, wszystko wymaga oczyszczenia, leczenia, kontroli i czasu.


I znowu wydarzyło się to samo.
Ktoś mógł powiedzieć:
„to za dużo”.
A Chata powiedziała:
„wezmę”.
Bo kiedy zwierzę leży przed Tobą z takim bólem, nie zastanawiasz się, czy będzie zasięg.
Nie pytasz, czy ktoś wpłaci.
Nie liczysz, czy akurat Cię na to stać.
Najpierw robisz wszystko, żeby przeżyło.
A potem martwisz się, jak za to zapłacić.
Dzisiaj walczymy właśnie o niego.
O to, żeby rana się zagoiła.
Żeby ból odpuścił.
Żeby za jakiś czas zamiast tego obrazu pokazać Wam kota, który je, śpi, mruczy i ma przed sobą normalne życie.
Pomóż nam dopisać mu właśnie takie zakończenie.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Agnieszka P.
Dziękuję, że pomagacie takim biednym Zwierzętom. Wiem, jak ból potrafi upodlić. Tylko, że człowiek potrafi sobie choć trochę poradzić, a zwierzę bezradne czeka na pomoc... Dziękuję
Anonimowy Darczyńca
Oby udało się Ciebie uratować kotku 🐈⬛