Zbiórka Mama i jej syn potrzebują pomocy - miniaturka zdjęcia

Mama i jej syn potrzebują pomocy Jak założyć taką zbiórkę?

Mama z synem w kawiarni, uśmiechnięci i zrelaksowani.

Mama i jej syn potrzebują pomocy

2 261 zł  z 50 000 zł (Cel)
Wpłaciły 34 osoby
Wpłać terazUdostępnij
 
Anna Osuch - awatar

Anna Osuch

Organizator zbiórki

Witam. Mam na imię Ania, mam 33 lata i jestem mamą dwóch cudownych chłopców. Ich największym marzeniem jest zobaczyć szczęśliwą mamę.

Od lat zmagam się z poważnymi objawami neurologicznymi. Każdego dnia towarzyszą mi nieustanne zaburzenia widzenia w postaci zespołu visual snow, silne zawroty głowy oraz szumy uszne, które dopiero niedawno zostały zdiagnozowane jako przewlekła migrena przedsionkowa. Zamiast poprawy, przez nieodpowiednie leczenie mój stan zdrowia stopniowo się pogarszał.

Pierwsze problemy pojawiły się jeszcze w dzieciństwie. Z biegiem lat objawy narastały, głównie po przyjmowanych lekach oraz po znieczuleniach do zabiegów czy operacjach (m.in. usunięcie tarczycy), ale wciąż brakowało jednoznacznej odpowiedzi, co tak naprawdę mi dolega. Diagnozy, jakie zapadały w gabinetach lekarskich, to między innymi neuroborelioza, a nawet stwardnienie rozsiane - w rezonansie magnetycznym stwierdzono bardzo niecharakterystyczną zmianę w móżdżku wielkości 16 mm, do tej pory żaden lekarz nie ma pewności co to jest. Przeszłam długotrwałe i bardzo obciążające leczenie antybiotykami metodą ILADS, które poważnie wyniszczyło mój układ pokarmowy.

W 2020 roku doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia. Nieświadomie wypiłam nalewkę z amanita muscaria, myśląc, że to zwykły sok z natki pietruszki. Podał mi ją mój ówczesny partner, z którym nie jestem już w związku. Wierzył, że w ten sposób pomoże mi w leczeniu objawów neurologicznych. Doszło do przestępstwa, ponieważ były partner oraz jego matka odebrali mi telefon, przez co nie mogłam wezwać pomocy. Nawet po tym dramatycznym zdarzeniu wystąpił w programie „Uwaga!” w stacji TVN, nadal twierdząc, że amanita jest bezpieczna dla człowieka - jak widać, nie dla każdego.
Po spożyciu soku z dodatkiem nalewki walczyłam o życie i cudem przeżyłam. Zamiast poprawy nastąpiło całkowite załamanie mojego zdrowia. Przez długi czas byłam w bardzo ciężkim stanie neurologicznym, z objawami przypominającymi stan po udarze. Miałam ogromne problemy z codziennym funkcjonowaniem i powrotem do sprawności.

Od tamtej pory walczę o życie i sprawność. Doszło do uszkodzenia wątroby, przez co mój organizm nie radzi sobie z prawidłowym usuwaniem toksyn. Rozwinęła się niewydolność wątroby, zespół MCAS oraz zespół cholinergiczny. Reaguję silnymi objawami neurologicznymi, a nawet wstrząsami anafilaktycznymi na minimalne ilości zapachów, szczególnie chemicznych, takich jak środki czystości czy perfumy. Z czasem pojawiły się również niedowłady, głównie nóg, które często uniemożliwiają mi normalne poruszanie się.

Mam również poważne problemy z krążeniem oraz silne osłabienie. Nawet niewielki wysiłek wywołuje u mnie przyspieszoną akcję serca oraz stan przedomdleniowy. Zazwyczaj zwykłe obowiązki domowe całkowicie odbierają mi siły i sprawiają, że muszę natychmiast się położyć. Bywają okresy, że leżę całe dnie w łóżku. 


Przez wszystkie te lata wykonałam setki badań i odbyłam wiele wizyt lekarskich w całej Polsce. Wydałam na to ogromne pieniądze, a efekty były niewielkie. Dopiero niedawno trafiłam na specjalistę, który dał mi realną nadzieję. Szczegółowe badania pokazały, jakie procesy zachodzą w moim organizmie i jak powinno wyglądać leczenie. Okazało się również, że zmagam się z bardzo poważną dysbiozą jelit, zakażeniem pleśnią aspergillus oraz nietolerancją histaminy. Przez lata, starając się jeść zdrowo, nieświadomie sobie szkodziłam.

Dziś muszę bardzo uważać na każdy posiłek, każdy zapach i każdy czynnik zewnętrzny, bo mój organizm reaguje niemal na wszystko. Najbardziej boli mnie to, że nie mogę normalnie funkcjonować z rodziną i w pełni uczestniczyć w życiu moich dzieci.

Moim największym marzeniem jest powrót do normalności, do wspólnych chwil i zwyczajnej codzienności bez lęku o zdrowie. Mój mąż i rodzina robią wszystko, by zapewnić mi możliwość leczenia, ale przez te wszystkie lata koszty były ogromne i nasze możliwości finansowe są już na granicy.

Z całego serca proszę o wsparcie. Każda, nawet najmniejsza wpłata, to dla mnie krok bliżej do odzyskania zdrowia i szansa na to, by moi synowie mogli zobaczyć swoją mamę szczęśliwą.

Dziękuję za przeczytanie mojej historii i za każdą okazaną pomoc.


❗ W najbardziej krytycznym momencie ważyłam zaledwie 47 kg...  Moja twarz tak wygląda, gdy organizm nie wyrabia z detoksykacją...

Tak było... A tak jest obecnie....

Mój synek Aleksander urodził się z małooczem (niedorozwojem) oraz ślepotą oka prawego. Wymaga stałej rehabilitacji, protezowania oraz regularnych, kosztownych wizyt i badań kontrolnych, które są niezbędne, by dać mu jak najlepszą przyszłość. Jest też klinika w Rosji, która możliwe, że podjęłaby się uratowania oka... Ale na to wszytsko potrzebne są pieniądze, których nam brakuje.
Dlatego każda wpłata ma dla nas ogromne znaczenie. Walczymy o zdrowie nasze obojga, a koszty leczenia i rehabilitacji zdecydowanie przekraczają nasze możliwości. Każda złotówka to realna pomoc, realna szansa i realna zmiana w naszym życiu.
Jeśli możesz, proszę wesprzyj nas i pomóż nam zawalczyć o zdrowie. 

2 261 zł  z 50 000 zł (Cel)
Wpłaciły 34 osoby
Wpłać terazUdostępnij
 
Anna Osuch - awatar

Anna Osuch

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 34

Kasia 🩷 - awatar
Kasia 🩷
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
30
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
25
Redakcja - awatar
Redakcja
235
Ania - awatar
Ania
20
Patryk - awatar
Patryk
50
Paulina - awatar
Paulina
30
Alan - awatar
Alan
100
Add alt here
Dołącz do listy
Wiktor - awatar
Wiktor
200

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

People

Podaruj 1,5% Fundacji Pomagam.pl

People

Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨

Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?

✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.

✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.

Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.

Poznaj Fundację Pomagam.pl