


Hej mam na imię Ania
Adoptowałam Puszka w marcu, miał prawie 4 lata i był zdrowym kotem. Nagle świat nam się zawalił... We wrześniu przesłał jeść i tylko leżał, poszliśmy do weterynarza i okazało się że to wszystko przez kręgosłup. Dostał leki, zrobiliśmy badania krwi, wszystko minęło.Niestety na początku grudnia znów nastąpiło pogorszenie, po 22 straszne miałczenie, dostał odrazu lek przeciw bólowy ale zauważyłam że zaczął kuleć na tylną łapę. Potem zaczęły mu się plątać tylne łapki, przestał jeść, teraz dokarmiam go strzykawką, cały czas leży a jak próbuję chodzić to trochę przejdzie i siada. Rano poszliśmy do weterynarza i padło podejrzenie wirusowego zapalenia otrzewnej w postaci neurologicznej lub toksoplazmozy. Pobraliśmy krew na badania, Elektroforezy, krwinek białych oraz na toksoplazmozę. Jeśli okaże się że to nie to, to będzie diagnozowany neurologicznie.
Jeśli jest to wirusowe zapalenie otrzewnej to liczy się czas 🥺 Puszek dostał tego samego dnia GS w zastrzyku, lecz są one bardzo drogie, aż. 350 zł za 4 dni zastrzykiem
Błagam was o pomoc w imieniu ukochanego Puszka! Bez was i waszego dobrego serduszka nie damy sobie rady. Jeśli możesz to wpłać chociaż symboliczną złotówkę, jeśli nie - chociaż udostępnij ❤️ Każda forma pomocy ma znaczenie!


Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!