Zbiórka OGROMNA tragedia całej rodziny! - miniaturka zdjęcia

OGROMNA tragedia całej rodziny! Jak założyć taką zbiórkę?

Mężczyzna w szpitalu trzymający jedzenie i uśmiechający się.

OGROMNA tragedia całej rodziny!

7 137 zł  z 3 600 zł (Cel)
Wpłaciło 159 osób w ciągu 10 dni.
Wpłać terazUdostępnij
 


Ponownie prosimy o pomoc dla Kajtka i jego opiekuna, Pana Wojciecha!

Mówią, że miłość do zwierząt ma niezwykłą moc, ale to, co wydarzyło się wczytaj w  szpitalu, przerosło wszystko, w co do tej pory wierzyliśmy. Spójrzcie w te mądre, oddane oczy na zdjęciu. To Kajtek. 

Początek historii: Walka o zdrowie Kajtka

Kilka miesięcy temu poznaliście historię Kajtka i jego opiekuna, Pana Wojciecha. Znajdowali się w bardzo ciężkiej sytuacji życiowej, z której wspólnie pomogliśmy im wyjść. Dzięki Waszym wielkim sercom sfinansowaliśmy wtedy skomplikowaną operację usunięcia ogromnego guza z tułowia Kajtka, opłaciliśmy diagnostykę, rekonwalescencję i dostarczyliśmy zapasy karmy. Byliśmy w stałym kontakcie z Panem Wojciechem – czuliśmy ogromną radość, widząc, jak bardzo obaj odżyli.

Niestety, los bywa potwornie niesprawiedliwy. Szczęście tej dwójki zostało brutalnie przerwane przez niewyobrażalny dramat rodzinny.

Tragedia, która odebrała wszystko

Kilka dni temu odebraliśmy telefon od mamy Pana Wojciecha. To, co usłyszeliśmy, złamało nam serca. Pod ich dom podjechały jednocześnie trzy karetki pogotowia. W jednym momencie rozegrał się dramat: tata Pana Wojciecha doznał rozległego zawału serca i zmarł. W tym samym czasie potężny kryzys zdrowotny dotknął mamę oraz samego Pana Wojciecha. Mama po badaniach mogła wrócić do domu, jednak stan Pana Wojciecha był krytyczny. Trafił na Oddział Intensywnej Terapii Medycznej, gdzie został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej.

Kiedy po kilku dniach lekarze podjęli próbę wybudzenia, przyszedł najgorszy moment. Pan Wojciech obudził się, ale nie był w stanie nic powiedzieć, nie poruszał się, nie było z nim żadnego logicznego kontaktu.

Przerażona i pogrążona w żałobie mama Pana Wojciecha, wiedząc, jak bezgranicznie syn kocha swojego psa, poprosiła nas o pomoc. Błagała o zabezpieczenie i zapewnienie bezpiecznego domu dla Kajtka. Wiedziała, że gdyby Pan Wojciech był świadomy, jego jedyną i największą troską byłby los ukochanego przyjaciela.

Absolutny cud na oddziale szpitalnym

Wczoraj pojechaliśmy odebrać Kajtka. Zanim jednak zabraliśmy go pod oficjalną opiekę naszego inspektoratu, podjęliśmy decyzję, by odwiedzić Pana Wojciecha w szpitalu. Chcieliśmy spróbować przekazać mu, że dotrzymujemy słowa i że jego pies jest bezpieczny.

I wtedy, na oczach personelu medycznego, wydarzył się absolutny cud.

Gdy Pan Wojciech nas zobaczył i usłyszał słowa, że Kajtek jedzie z nami, że jest zaopiekowany i nic mu nie grozi… nagle zaczął mówić! Lekarze obecni na sali byli w głębokim szoku. My nie potrafiliśmy powstrzymać łez. Więź między tym człowiekiem a jego psem przełamała barierę, której nie była w stanie pokonać medycyna. Świadomość, że przyjaciel jest bezpieczny, dała mu impuls do walki.

Dlaczego zbieramy środki? Pomagamy OBOJGU.

Nasze serca pękły na milion kawałków. Kajtek jest już bezpieczny pod naszymi skrzydłami. To kolejny podopieczny, który trafił do nas w trybie pilnym i awaryjnym. Wiemy jednak, że w tej sytuacji nie możemy myśleć wyłącznie o zwierzęciu. Ta zbiórka powstaje z potrzeby serca, by uratować tę dwójkę.

Zebrane środki finansowe zostaną podzielone na dwa kluczowe cele:

Pomoc dla Kajtka: Zapewnienie mu bezpiecznego schronienia, wysokiej jakości karmy bytowej oraz pełnej opieki weterynaryjnej – w tym regularnych badań profilaktycznych i kontroli, aby upewnić się, że usunięty wcześniej guz nigdy nie powróci.

Pomoc dla Pana Wojciecha: Pan Wojciech musi teraz stoczyć najtrudniejszą walkę o powrót do sprawności i zdrowia, jednocześnie mierząc się z ogromną stratą po śmierci taty. Czeka go długa, intensywna i niezwykle kosztowna rehabilitacja oraz powrót do zdrowia. 

Obiecaliśmy Panu Wojciechowi, że zdejmiemy z jego barków strach o los psa. Teraz chcemy dać mu coś więcej – realne wsparcie, dzięki któremu będzie mógł stanąć na nogi i w przyszłości osobiście, o własnych siłach, ponownie przytulić Kajtka.

Błagamy Was o wsparcie. Każda wpłacona złotówka to spokojny byt psa i szansa na powrót do zdrowia dla człowieka, którego miłość do zwierzęcia przywróciła do życia. Pomóżcie nam dotrzymać tej obietnicy!


Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Małgorzata Lewandowska - awatar

    Małgorzata Lewandowska

    10.06.2026
    10.06.2026

    Przesyłam mnóstwo wsparcia...

  • Justyna - awatar

    Justyna

    04.06.2026
    04.06.2026

    Dużo zdrowia dla Pana i Kajtka. Mam nadzieję, że już niedługo będziecie mogli razem na spacery. Trzymam kciuki w walce o powrót do pełni zdrowia i sprawności.

  • Gosia - awatar

    Gosia

    04.06.2026
    04.06.2026

    Dużo zdrówka życzę i szybkiego powrotu do zdrowia 🌞

  • Basia S. - awatar

    Basia S.

    04.06.2026
    04.06.2026

    Z całego serca życzę zdrowia i siły 🙏

7 137 zł  z 3 600 zł (Cel)
Wpłaciło 159 osób w ciągu 10 dni.
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 159

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Małgorzata Lewandowska - awatar
Małgorzata Lewandowska
50
Add alt here
Dołącz do listy
Bożena Bogusławska - awatar
Bożena Bogusławska
50
Chesio - awatar
Chesio
30
Renata Szałańska - awatar
Renata Szałańska
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Beata - awatar
Beata
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Add alt here
Dołącz do listy
Marta Słowik - awatar
Marta Słowik
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail