

Pomóż Kołtunkowi wygrać z FIP – proszę o wsparcie
Nazywam się Lidia. Od kilkudziesięciu lat pomagam bezdomnym zwierzętom – przede wszystkim kotom, które trafiają do mnie chore, porzucone i nieufne. Wiele z nich dzięki opiece, leczeniu i cierpliwości znalazło później kochające domy.
Dziś jednak sama potrzebuję pomocy.
Kilka miesięcy temu pod moją opiekę trafiły dwa młode koty – bracia, mający około 10 miesięcy, świeżo po zabiegu kastracji. Były dzikie i przestraszone, wymagały długiego oswajania. Kiedy wreszcie zaczęły ufać człowiekowi, rozpoczęliśmy leczenie ich poważnych problemów z dziąsłami.
Niestety, jeden z nich – Kołtunek – zachorował na FIP (zakaźne zapalenie otrzewnej kotów).
FIP to bardzo poważna, wirusowa choroba, która przez długi czas była uznawana za śmiertelną. Nieleczona prowadzi do śmierci w ciągu kilku tygodni. Atakuje organizm kota, powodując wyniszczenie, gorączkę i postępujące osłabienie.
Dziś istnieje jednak leczenie, które daje realną szansę na całkowite wyzdrowienie. To ogromna nadzieja – ale też ogromne wyzwanie finansowe.
Terapia trwa 84 dni i wymaga:
codziennego podawania leku o stałej porze, bez przerw,
specjalistycznej karmy i suplementacji,
częstych wizyt u weterynarza oraz badań kontrolnych.
Koszt całego leczenia to kilka tysięcy złotych, a dla mnie – emerytki – jest to kwota, której nie jestem w stanie samodzielnie udźwignąć.
Dlatego z całego serca proszę o pomoc dla Kołtunka. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie. Równie ważne jest udostępnienie tej zbiórki – im więcej osób się o niej dowie, tym większa szansa, że uda się uratować jego życie.
Dziękuję za każdą formę wsparcia i dobre słowo.



Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!