Stało sie i jestem tutaj jak glupi byle nie stracić nadziei, ze taki los również sie odmienia.
W ciągu ostatnich trzech lat od utraty pracy, rozwodu, utracilem wszelkie chęci życiowe, zaufanie, etc. Potem szpital, miala byc depresja, jest CHAD.
Po hospitalizacji, jako bezrobotny pozaciagalem chwilowek na około 100 tys. zl gdyz spłata jednej gonila kolejną.
Stalkuja mnie windykatorzy, boje sie otwierac drzwi, komornicy zajęli mi konta. Mam wyższe wykształcenie humanistyczne, jestem nauczycielem, dziennikarzem, autorem.
Tyle na teraz, nie sądziłem ze się odwaze, jednak udalo sie, więc ja PROSZĘ... Może zrobię jeszcze dopisek.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!