Jedyna rzecz o jakiej marze to normalne życie. Nie mam rodziców, którzy na start pomogą mi finansowo, nie mam dziadków którzy zostawia mi mieszkanie w spadku - mam prace, dzięki której mogę się utrzymać i mam dziadka którym się opiekuje w zamian za miejsce do życia.
W tym momencie moje funkcjonowanie sprowadza się do oszczędzania każdej złotówki żeby uzbierać na wkład własny i mieć swoje miejsce do życia. Mieszkanie z osoba starsza, nienawistną i złośliwa oznacza zero prywatności, zero szans na zdrowie psychiczne i zero komfortu.
Sa na świecie ludzie którzy maja gorzej i jestem ja - ja nie mam życia i nie mam już nadzieji. Mam codzienne ataki lekowe, myśli samob-cze i świadomość tego ze tak niewiele mi brakuje do startu. Większość pieniedzy potrzebnych do kupna mieszkania uzbierałam przez lata, brakuje mi ostatnich 30000 i biorąc pod uwagę jak szybko rosną ceny, wiem ze bez pomocy mi się nie uda.
Ratunku.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!