
Kung Fu- trzyletni kocurek z działek.
Źle wygląda i źle się czuje, ale wystawia łapki, próbuje trzymać wszystkich na dystans i nie życzy sobie bliższych kontaktów.
Kung Fu ma około 3 lat i ma bardzo brzydką, bolesną ranę na nóżce.

Dzisiaj został wykastrowany, rana została zaopatrzona i rozpoczęliśmy leczenie. Na tę chwilę jest mocno nieobsługiwalny, więc musi zostać u nas w klatce, gdzie będziemy mogli bezpiecznie podawać mu leki i kontrolować gojenie.
A jakby tego było mało, jego życie było naprawdę bogate… tylko zdecydowanie nie w to, co trzeba. 🤦♀️
Na kocurku znaleźliśmy: 🪲 pchły,
🕷️ kleszcze,
👂 świerzbowca,
🪱 a w środku również tasiemca.
Wstępny plan zakładał, że po leczeniu wróci w miejsce, z którego przyszedł czyli na działki pod opiekę ludzi, którzy dokarmiają tam koty.
Ale jeszcze nie wiemy, czy tak się stanie.
Bo być może ten bojowy charakter to wcale nie jego prawdziwa natura. Być może Kung Fu jest po prostu przerażony, obolały i nauczył się, że najlepszą obroną są łapki gotowe do walki.
Jeśli tak jest, rana może okazać się dla niego… przepustką do lepszego życia. ❤️

Na razie jednak mamy przed sobą leczenie, opatrunki, leki i kolejne kontrole. I niestety rachunek za leczenie kocurka.
Dostał od nas wszystko, czego potrzebował, bo nie mogliśmy zrobić inaczej. Teraz potrzebujemy Waszej pomocy, żeby móc za to zapłacić.
🙏 Prosimy, dorzućcie choć kilka złotych do leczenia Kung Fu.
Chcemy, żeby zagoiła się jego nóżka.
Chcemy, żeby pozbył się wszystkich nieproszonych lokatorów.
Chcemy, żeby przestał cierpieć.
A potem zobaczymy, kim naprawdę jest nasz Kung Fu.
Może wojownikiem, który wróci na wolność.
A może wojownikiem, który pierwszy raz w życiu dostanie szansę na bezpieczny dom.
Damy znać. ❤️
Dziękujemy za każde wsparcie. 🐾

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!