Marcin Woźniak
Idzie do nas kolejne zamówienie. Ekonomicznie - z Chin. Niestety nasze możliwości zdobywania wyposażenia stają się... ograniczone, bowiem "dzięki" UE kupno spoza UE oznacza odtąd znaczne koszty dodatkowe, opłaty celne są... PASKARSKIE! :( Przy zamówieniu za 240 zł może być - przykładowo - naliczone nawet ponad 60 zł! Niestety, UE mocno uderza... w nas! :( A my chcemy tylko inwestować w naszą twórczość, w nasze nadzieje, w nas samych! :( A że warto... Ostatnio wiele osób chwaliło nie tylko nasze przedstawienia, ale także staranne dekoracje, ich oprawę! :) Im więcej nas to teraz będzie kosztować, tym większej pomocy potrzebujemy!






Jesteśmy– Marcin i Anastazja – osobami z niepełnosprawnością. Nie zaliczamy się jednak do ludzi, którzy użalają się nad sobą.Przeciwnie - pragniemy pracować, rozwijać się i wykorzystywać nasze talenty. Chcemy opowiedzieć Wam trochę o naszych pasjach i o tym, jak staramy się - i chcemy coraz bardziej - służyć innym talentami, które mamy. Sztuka to dla nas forma służby w społeczeństwie a także terapii ukierunkowanej na pracę nad samym sobą, stawiania czoła trudnościom i własnym zdrowotnym ograniczeniom i pielęgnacja zdrowia.

Kolejną naszą pasją jest wreszcie teatr ilustracji "kamishibai", którym zajmujemy się od ładnych paru lat. Za sprawą Marka "kamishibai" - sztuka wywodząca się ze średniowiecznej Japonii - trafiło do Centrum Aktywności Społecznej "Largo" w Gnieźnie, w którym każde z nas było mniej lub bardziej zaangażowane. Tam zyskaliśmy pierwsze doświadczenia w pracy z teatrzykiem. Tam także poznaliśmy wyjątkowe osoby, które do nas dołączyły: Izę - poetkę o wielkiej wyobraźni w łączeniu słów (a nawet tworzeniu zupełnie nowych, jeśli potrzeba!) oraz wspomnianą już Anastazję, która za pomocą farb, kredek i kolażu potrafi znakomicie zilustrować opowiadane przez nas historie. Tam zrealizowaliśmy nasze pierwsze wspólne projekty.











