Anna Maciejewska
Jak wiele przeciwności może znieść człowiek? Kiedy myślę o Basi, to mam wrażenie, że limit chorób i złych wydarzeń powinien być już dawno wyczerpany. Barbara Trepanowska spędziła swoje 50 - te urodziny w szpitalu przechodząc, już nie wiem który, bardzo poważny zabieg. Tym razem było to cementowanie kręgów, które powinno wzmocnić kręgosłup i chronić przed dalszą degradacją nowotworową. Tuż po powrocie ze szpitala została ponownie skierowana na inny oddział z powodu niewydolności oddechowej. Saturacja się poprawia, ale w trakcie badań odkryto znaczne problemy z wątrobą, która od ośmiu lat leczenia onkologicznego jest wyjątkowo obciążona. Dlatego też wstrzymane jest to leczenie w tej chwili i nie wiadomo jakie konsekwencje mogą nastąpić.
W przyszłym tygodniu planowana jest tomografia komputerowa na onkologii i wizyta w poradni chirurgicznej po zabiegu.
Czy możecie sobie wyobrazić jak czuje się fizycznie i psychicznie pacjent w "zawieszeniu" wciąż przechodzący kolejne badania, czekający na pozytywną diagnozę, by poczuć ulgę w całej gamie różnych bólów? Basia jest cała w sińcach od wkłuć, wyczerpana, bardzo zmęczona.
Syn, który w każdej sytuacji był wsparciem dla niej, sam jest poważnie chory i wymaga opieki specjalistycznej.
To wszystko, poza bólem fizycznym i wyczerpaniem psychicznym, wiąże się też z ogromnym problemem finansowym, ponieważ koszty rosną i wręcz przytłaczają tę rodzinę.
Kochani, dziękując za dotychczasową pomoc, proszę Was o dalszą, bo bez dodatkowych pieniędzy kontynuacja leczenia będzie bardzo utrudniona.
"Proszę, pomóżcie mi trochę pożyć", jak napisała dziś Basia... ♥️



Jadwiga Barbara Trepanowska (posługująca się drugim imieniem), to 48-letnia samotna matka dwójki dzieci. Jej syn Maksymilian choruje od czwartego roku życia i jest pod stałą opieką specjalistyczną. Rodzina zajmuje mały 2-pokojowy dom wymagający gruntownego remontu. Ciągła wilgotność i zły stan murów fatalnie wpływa na stan zdrowia domowników. Basia rzetelnie pracowała przez 16 lat, aktywnie poszukiwała zatrudnienia podejmując się także doraźnych prac, ponieważ nikt nie proponował jej stałej umowy ze względu na choroby dzieci i częstą konieczność pobytu w szpitalach. 

Barbara Sznytka
W zwiazku ze zblizajacymi sie w czerwcu 50 tymi urodzinami dokonalam wplaty drobnej kwoty, taki prezent, zdrowia zycze Basi, modle sie w jej intencji, niech Pan Bog ja prowadzi a dobrzy ludzie niech ja wspieraja. Dziekuje im, ze pomagaja. Pozdrawiam serdecznie.
Kasia
Dużo spokoju i sił :*
Anonimowy Darczyńca
Dzień dobry, tu Blondynka z Mazur-Basia, związana z Marzycielska Pocztą,wiadomo kto,😆 życzę Wam pomyślności w Nowym Roku, zdrowia, Bożej opieki. Ja liczę na siebie, trzeba sobie radzić, ufam Panu Bogu, choroby się pogłębiają, złamanie dłoni prawej, uraz, gojenie się ucha po oparzeniu ogniem, głowy. Każdy musi dbać o siebie.Tylko BÓG jest wszechmogący- z Panem Bogiem. Trzymam kciuki za leczenie Basi.
Anonimowy Darczyńca
Szybkiego powrotu do zdrowia. Niechaj się stanie.
Anna Maciejewska - Organizator zbiórki
Panie Adamie... Nie wiem co powiedzieć, poza DZIĘKUJĘ 🥰 PIĘKNYCH, BŁOGOSŁAWIONYCH ŚWIĄT. Nich dobro powraca że zdwojoną siłą do Pana 💓
Kuba
Symbolicznie, mam nadzieję że się przyda. Życzę wszystkiego najlepszego, proszę dalej walczyć!
Anna Maciejewska - Organizator zbiórki
Dziękuję bardzo w imieniu Basi za słowa otuchy i wsparcie. Pozdrawiam serdecznie życząc dobrego tygodnia 🙂