
Wyrwałam Brunia z pseudohodowli, gdzie był wykastrowany przez właściciela, bardzo zaniedbany i zakołtuniony. Już na samym początku dostał krwotoku po nieudanej kastracji. Brunio ma chore zęby i trzeba mu je wyrwać, bo bardzo cierpi. Próbowałam go leczyć pastami do zębów-jednak nie przynosi mu to okojenia bólu. Jestem osobą niepełnosprawną na niskiej rencie i nie mogę pozwolić sobie na taki zabieg. Bardzo proszę wszystkich miłośników zwierząt o pomoc. Brunio bardzo cierpi :(( Bardzo go kocham, jest kotkiem miłości - nie chciałabym go uśpić ze względu na brak środków. Obiecałam mu, że zostanie ze mną do jego naturalnej śmierci.🙄
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!