Są takie koty które są nie zauważalne żyją gdzieś na gospodarstwach , koty wolnozyjace . Od lat staramy się pomagać takim których nikt nie zauważa , takim które żyją na ulicach , wsiach . Mało kogo obchodzi ich los tak jak by nie czuły tak jak by były niczym .Trafiają do nas koty w różnym stanie . W niedziele 27 kwietnia jadąc do sąsiedniej wsi do sklepu na poboczu drogi zauważyłam kota . Nie było by w tym nic dziwnego bo wiejskie koty są obecne na każdej wsi . Ten jednak siedział przycupnięty z dziwnie przechyloną głową . Myślałam że może coś zobaczył w trawie i z tąd takie ułożenie głowy . Na wszelki wypadek zatrzymalismy się i siedział obraz nędzy i rozpaczy . Kot przyjazny po zawołaniu podszedł do nas chwiejnym krokiem z przechyloną głową . Nie można było go tak zostawić .
Musiał przebywać na jakimś gospodarstwie okropnie śmierdział obornikiem . Trzeba było go wykapać . Był wychudzony . Bardzo głodny i spragniony . Miał problem z trafieniem do miski . Przez zawroty głowy .
W poniedziałek rano kot trafił odrazu do weterynarza okazało się że cierpi na zespół przedsionkowy spowodowany prawdopodobnie zapaleniem ucha . Ucho zostało wyczyszczone i zostały podane odpowiednie leki . Początkowo nazwaliśmy go Leoś . Po wdrożonym leczeniu nastąpiła poprawa . Stan zapalny ucha ustąpił zniknęły zawroty głowy . Głowa była prawie prosto . Niestety przy zmniejszaniu dawki sterydu objawy wróciły silniejsze . Doszły jeszcze do tego wymioty oraz biegunka .
Po zwiększeniu dawki sterydu zawroty głowy ustąpiły tak samo objawy że strony układu pokarmowego . Niestety głowa nadal jest przechylona pojawił się tez dziwny atak . Gabcio tak finalnie nazwaliśmy chłopaka . Gabcio jadł sobie kolacje spokojnie nagle zaczął się zataczać ciekła mu ślina miał drgawki i ciężko dyszał . Potrzebny jest rezonans . Musimy go zdiagnozować . W tej chwili maskujemy objawy . Niestety w standartowych badaniach nic nie widać . Nie wiemy czy problem leży w uchu środkowym czy w mózgu . Lekarze nie pozostawiają złudzeń albo eutanazja albo rezonans .
Wiele kotów z podobnymi objawami umiera nie zauważone . Gabcio miał szczęście . W tym stanie w którym został znaleziony nie było szans aby gdzie kolwiek mógł dojść . Nie znalazł by schronienia ani jedzenia .
Nie spodziewałam się że Gabcio okaże się miziakiem . Jest kochany ciagle chce być przy człowieku mruczy a głaskany się ślini . Wolne kolana to dla niego wszystko. Musiał mieć wcześniej dom i właściciela wie jak zachowywać się w domu on jest zachwycony mogąc mieszkać w domu . Co ciekawe jest wykastrowany . Porzucony ? A może wydany na wieś ? Tego się nie dowiemy .
Kochani wiem że to zwykły dachowiec niczym się nie wyróżnia . Chcemy dać mu szanse on bardzo chce żyć . Jest taki szczęśliwy ,że ktoś poświęca mu czas i dba o niego . Nie zasługuje na to aby go skreślić . Chce go ratować , chce aby mógł żyć i wypełni cieszyć się życiem . W was siła . Liczy się każda złotówka . Pomożesz Gabciowi ?
z góry dziekuje za pomoc !
aktualnie czekamy na wyznaczenie terminu badania .
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Zdrowiej kotku ❤️ 🐈⬛