Zbiórka Leczenie i rehabilitacja Bianki - miniaturka zdjęcia

Leczenie i rehabilitacja Bianki

Dagmara Drogosz - awatar

Dagmara Drogosz

Organizator zbiórki

Bianka od 10 lat walczy z przeciwnościami życia, jakie przyszły wraz z ciężką chorobą w 3. dobie po urodzeniu. Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych spowodowane lekooporną bakterią, zapalenie mózgu i wodogłowie to początek tej historii. Bianusia trafiła na OIOM w stanie agonalnym, tam neuroinfekcja robiła kolejne spustoszenia - straciła wszystkie odruchy noworodkowe, dostała porażenie twarzy, a w mózgu szybko zrobiły się dziury, które rokowały bardzo niepomyślnie.W szpitalu leżeliśmy 4 miesiące, Bianka w tym czasie była cały czas leczona antybiotykami, ale stan się nie poprawiał, uszkodzenia neurologiczne były coraz bardziej widoczne. Bianka nie płakała jak inne dzieci, nie otwierała buzi, dławiła się mlekiem, nie rozwijała się. Cały czas walczyła o życie, a lekarze już nie mieli pomysłów na leczenie. W jej głowie wciąż palił sie ogień, była wymęczona bólem, kłuciem i wodogłowiem. Bianusia przeszła 7 operacji głowy ratujących życie, miała wstawione zbiorniki Rikhama, a potem zastawkę komorowo-otrzewnową, która odprowadzała płyn z główki do jamy brzusznej. Wreszcie szpitale się skończyły i zaczęliśmy rehabilitację, rozwój przychodził bardzo powoli, Bianka nie umiała jeść, pić, miała spastycznie wygięte ciałko, nie wodziła wzrokiem. Była ciężko uszkodzona fizycznie i umysłowo. Jej mózg został uszkodzony w 90%
Cieszył nas każdy postęp, płacz, grymas przypominający uśmiech, wyciągnięcie rączki, spojrzenie w stronę skąd dochodził jakiś dźwięk. Minęło kilka lat jak Bianusia zaczęła siedzieć, potem siadać, bawić się zabawkami. Wszystko to były prawdziwe Boże cuda przy jej chorobie i niepełnosprawności. Byliśmy dobrej myśli...W wieku 5 lat u Bianki uaktywniła się padaczka i znów szpitale, badania, leki. Padaczka zatrzymuje rozwój, cofa umiejętności, a przy takim uszkodzeniu mózgu nie ma na nią leków. Bianusia nie nauczyła się chodzić, mówić, jeść samodzielnie, ma porażoną buzię, słabo widzi, ma porażenie mózgowe, a ostatnie problemy wiążą się z deformacjami ortopedycznymi. Z roku na rok rośnie przepaść pomiędzy nią a zdrowymi dziećmi. Potrzebujemy prawdziwego cudu, ale nie tracimy nadziei.

Bianka potrzebuje bardzo intensywnej rehabilitacji, wzmocnienia mięśni, ciągłej stymulacji ruchowej. Gdzieś w środku wiem, że ona chce mówić, chodzić, ale ma dziesiątki ograniczeń. W ciągu ostatnich dwóch lat przechodzi leczenie operacyjne nóg. Po operacji prawego biodra prawa nóżka jest krótsza, do tego cała prawa strona jest porażona, co dodatkowo utrudnia samodzielność. Im dziecko jest starsze tym więcej pojawia się problemów i wydatków. Obiecuję Bianeczce, że nigdy się nie poddam, że zawsze będę walczyć, żeby była zdrowa, rozwijała się i uśmiechała. Proszę Boga o siłę do tego, a Was, kochani darczyńcy proszę choćby o małą wpłatę, mały udział w tej naszej historii.
Bianka jest podopieczną Fundacji Złotowianka - możesz przekazać dla Bianki darowiznę pieniężną na konto: 25 8944 0003 7430 2000 0010 tytułem: Dla Bianki Drogosz D/66

Wybierz kwotę

20
50
100
200
1 000
Inna
Dagmara Drogosz - awatar

Dagmara Drogosz

Organizator zbiórki

Wpłaty - 4

Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
slaw - awatar
20
slaw
JaLa - awatar
20
JaLa
sylwia lwowska - awatar
100
sylwia lwowska

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij