Moja historia:
Mili Moi – nie wiem, od czego zacząć. Może nie „z grubej rury”, czyli od choroby. :) Jestem Magda, mam 30 lat. Kocham gry komputerowe, pikantne jedzenie, morze i zwierzęta. Do tego mam kochaną siostrę bliźniaczkę i kompletny brak ręki do kwiatów.
A teraz do brzegu. Każdy z nas cały rok czeka na wakacje, prawda? Snujemy plany, marzymy o upragnionym odpoczynku. W lipcu 2025 roku moje wakacje skończyły się, zanim na dobre się zaczęły. Usłyszałam diagnozę: rak piersi HER2+ z przerzutami do węzłów chłonnych obojczykowych i pachowych. Czułam się, jakby spadło na mnie kowadło, pianino i pralka naraz – bo dokładnie tak wygląda i smakuje diagnoza onkologiczna.
Przeszłam ciężką chemioterapię, radioterapię, mastektomię Maddena (dziwnie było się odnaleźć bez piersi) oraz immunoterapię (która trwa nadal). Po operacji moja ręka straciła dawną sprawność, ale uczę się żyć na nowo. Człowiek zaczyna myśleć, że powoli wychodzi na prostą, zaczyna się w tym wszystkim odnajdywać...
...i znowu przychodzi LIPIEC. Znowu to samo kowadło, pianino i pralka lecą z nieba: PRZERZUT DO MÓZGU 🧠
Zaledwie kilka tygodni temu przeszłam bardzo ciężką operację neurochirurgiczną. Guz został wycięty, ale zabieg zostawił ślad – ograniczone czucie w nodze, zawroty głowy, otępienie, problemy ze skupieniem... Czuję, jakby ktoś mnie wymazał. Przede mną kolejny etap: kolejna radioterapia, immunoterapia i długa rehabilitacja.
Nie chcę, żeby choroba mnie definiowała (na razie po prostu szalenie mnie złości!!!). Chcę po prostu żyć – pogłaskać psa, kota, zagrać wieczorem na konsoli, pojechać nad morze. :) Zawsze starałam się myśleć pozytywnie, być niezależna i znosić to wszystko z godnością, ale dzisiaj wiem, że sama nie dam rady.
Na co zbieram?
Operacja to był dopiero początek. Środki ze zbiórki pozwolą mi przetrwać ten najtrudniejszy czas i zostaną przeznaczone na:
Dojazdy do szpitala i placówek medycznych – z powodu zawrotów głowy, braku pełnego czucia w nodze i osłabienia nie jestem w stanie jeździć komunikacją miejską ani sama prowadzić samochodu.
Rehabilitację neurologiczną – abym mogła odzyskać pełną sprawność w nodze i ręce.
Leki, konsultacje u specjalistów oraz wsparcie psychologiczne.
Diagnostykę i badania genetyczne.
KAŻDA wpłata i każde udostępnienie dają mi ogromny spokój ducha w tej codziennej walce. Każde dobre słowo wsparcia jest dla mnie nieocenione.
Nie przedłużając – Mili Moi, życzę Wam przede wszystkim mnóstwa zdrowia, bo ono jest najważniejsze.
Dziękuję z całego serca za wszystko ❤️
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Agnieszka C
Walczymy razem
Kasia Feluś
Madzia ✊🏽✊🏽✊🏽
Ola
Uśmiechu mimo trudów !!!
Anonimowy Darczyńca
<3
Anonimowy Darczyńca
Powodzenia ❤️🩹