Usłyszał dzwięk potrząsanego woreczka z karmą, chciał pobiec bo inne też biegły, chciał być pierwszy bo bał się, że zabraknie. Nie miał siły.
Widok, kiedy pierwszy raz Pani Teresa zobaczyła to stado ledwo trzymających się na nogach kotów zostanie jej w pamięci na długo.
Gucio pięciomiesięczny kocurek oraz reszta jego towarzyszy niedoli w liczbie 15 szt szła na ugiętych nóżkach, głodna i słaba jak kocia pielgrzymka nomen omen we wsi Pielgrzymowice.
Od tamtej pory Pani Teresa jeździła codziennie w to miejsce rowerem i przywoziła karmę. Jakiś czas później większość z tych kotów trafiła do nas a maluszki do domów tymczasowych. Chude ciałka, wielkie wystraszone oczy, milon pasożytów. Podreperowaliśmy chucherka, odkarmiliśmy, pobadaliśmy kupy, odrobaczyliśmy, pokastrowaliśmy, zadłużyliśmy się oczywiście jak zwykle i teraz będziemy Was błagać o pomoc w spłacie za fakturę i domy dla tych cudownych kociaków.
Gucio po złapaniu:
FakturaBardzo prosimy o wsparcie dla kotków z Pielgrzymowic.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Mar Kaz
Wszystkiego dobrego!
Piotr Parobiec
Pomagamy:)
Arleta
❤️❤️❤️
Anonimowy Darczyńca
Mam nadzieję, że uda się zebrać odpowiednie pieniądze i pomóc tym biednym istotom. Trzymam kciuki!
Aldona
Trzymam kciuki za mruczki <3