Mike Giet
Dzień dobry, cześć 🌻
Minął już ponad rok od zakończenia mojej terapii!
No i nadal tu jestem :)
Z serca dziękuję za każdą wiadomość, wpłatę, modlitwę i dobre słowo 🙏
Od 10? miesięcy jestem z powrotem w Nowej Zelandii.
Uzyskalem status stałego rezydenta, takze odwiedziny mile widziane!
obecnie funkcjonuję na niepełnosprawności i dzialam dalej z skutkami ubocznymi leczenia.
Ten czas pozwolił mi też napisać książkę o mojej drodze z ostatnich dwóch lat, i co najważniejsze, już pomogła przy kolejnych zbiórkach dla innych wojowników walczących z rakiem 💛
Książka została wydana po angielsku, ale tłumaczenie na polski już powstaje! ( nie wiedziałem ze przekładając na Polski tyle emocji będzie sie u mnie pojawiać ....więc idzie to wolniej niż myślałem )
Każdemu z Was z chęcią wyślę darmowa wersje - wystarczy, że odezwiecie się do mnie prywatnie 💌
zdrowia i miłości!







Anka
Bądź dobrej myśli, bo po co być złej ❤️
Anonimowy Darczyńca
Keep going mate
Anonimowy Darczyńca
Trzymam kciuki za powrót do pełnego zdrowia. Dasz radę!
Ewa Broniecka
Będzie dobrze❤️trzymam kciuki🙂
Daniel
Trzymaj się! 💪