
Zaciągnęłam kredyt by pomóc dziadkom w remoncie mieszkania,żeby dostosować je dla chorego dziadka i leki (dziadek chorował na raka i co 2 tyg wydawał ponad tysiąc złotych na leki )oboje z babcią byli na emeryturze/rencie z ZUS a jak wiadomo to są psie pieniądze. Potem doszedł kolejny kredyt żeby naprawić dziadka auto, (dopóki dziadzio był chodzący to go woziłam po lekarzach jego autem ). Obecnie mam problem ze spłata zadłużenia, moje wynagrodzenie z pracy nie wystarcza na opłaty mieszkania, zakupy żywności i raty :( bardzo proszę o każda złotówkę , każde wsparcie to dla mnie możliwość zakupu jedzenia , opłacenia mieszkania
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!