Narwiański Psi Patrol Majer
Dzisiaj cała piątka dostała surowice.
Dzienny koszt leczenia tysiąc zł


WALCZYMY Z PARWOWIROZĄ!!!

TAK BARDZO BOIMY SIĘ PRZYJMOWAĆ SZCZENIAKI, bo panuje jakiś bardzo zjadliwy wirus parwo, ale co wybrać?
Zostawić maluchy na polu na pewna smierć?
Wybór jest bardzo trudny.
Niestety maluchy zaczęły się źle czuć.
DIAGNOZA-PARWOWIROZA😭😭😭

Parwowiroza to straszna choroba. Zabija szybko i bezlitośnie, zadając psim dzieciom straszne cierpienia. Leczenie jej wymaga stalowych nerwów, bo ciężko patrzeć na maleńkie ciałka szarpane bólem, gorączką, krwistą biegunką i wymiotami rozrywającymi wnętrzności.

Trzeba być twardym, by wytrzymać widok słaniających się na łapach, chudnących w oczach szczeniąt. Na ich ból i te umęczone spojrzenia. Tylko "parwusy" tak patrzą. A najgorsze jest to, że wiemy. Zdajemy sobie sprawę z bólu, z ognia wypalającego jelita, z powalającej gorączki.
A jednak walczymy!
8 miesięcy temu się udało.
TERAZ TEŻ MUSI SIĘ UDAĆ!!!
Chcemy, żeby te maluchy znowu zaczęły merdać ogonkami i przestały być obojętne na świat.

By to zobaczyć potrzeba wysiłku. Nawadnianie, nieustanne kontrolowanie poziomu mikroelementów, sprawdzanie krwi. Surowica, antybiotyki, środki przeciwwymiotne. Czuwanie przy maluchach - bez przerwy, bo trzeba reagować na każdą zmianę. CAŁODOBOWA OPIEKA, tysiące badań, mnóstwo leków.
LECZENIE PARWOWIROZY TO TYSIĄCE ZŁOTYCH.
TAKA JEST CENA ŻYCIA
POMÓŻCIE NAM URATOWAĆ TE PSIE DZIECI🙏🙏🙏
BEZ WAS NIE DAMY RADY😭😭😭
Dzisiaj cała piątka dostała surowice.
Dzienny koszt leczenia tysiąc zł

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!