Labrador leżący na chodniku, patrzący w obiektyw.

Dora kontra nowotwór

2 352 zł  z 6 000 zł (Cel)
Wpłaciły 34 osoby
Wpłać terazUdostępnij
 
Justyna Drozdowska - awatar

Justyna Drozdowska

Organizator zbiórki

EDIT 11.06.2026:

Troszkę nas tu nie było - co w tym czasie się zmieniło? 

Od prawie 6 m-cy Dorcia jest już na trzecim, kolejnym cytostatyku, który nareszcie dał nam taki efekt, na który czekaliśmy od sierpnia 🥹 - węzły chłonne biodrowe powoli się zmniejszają, sam guz nie rośnie, a to dało nam zielone światło na operacyjne usunięcie guza, czyli stało się to, o co od początku walczyliśmy 😁

Operację chcemy przeprowadzić jak najszybciej, prawdopodobnie już w lipcu. Doruni oczywiście to nie uleczy, nadal mamy przerzuty w węzłach chłonnych i dalej będzie musiała przyjmować chemię, ale przynajmniej zrobienie "dwójeczki" nie będzie już dla niej taką katorgą i męką.

Poza tym z Dorą wszystko generalnie ok, oprócz problemów skórnych pojawiających się raz na jakiś czas (prawdopodobnie efekt chemioterapii i obniżenia odporności), dziewczyna żyje pełnią życia :) Wyniki ciutkę lecą nam w dół, ale mamy wszystko pod kontrolą... Apetyt bez zmian (ogromny, jak zawsze), wariactwo bez zmian, oby jak najdłużej ❤️ 

A teraz prosimy trzymać kciuki za planowaną operację... 🥹

❤️ Dziękujemy za wszystko, co dotychczas na zbiórce się wydarzyło ❤️

EDIT 14.10.2025:

09.10.2025 nasza Dora była na kolejnym kontrolnym USG. Po wdrożeniu drugiego cytostatyku jeden z węzłów chłonnych zaczął się zmniejszać 😁, drugi na razie się buntuje, ale damy mu jeszcze szansę.  

Mały sukces, ale w końcu zaczęło dziać się coś, na co od początku czekaliśmy... Oby tak dalej 😌

Poza tym dziewczyna nam troszkę schudła i jest lekko osłabiona (morfologia troszkę poleciała w dół, ale mamy nadzieję, że to tylko chwilowe), mimo tego nadal jest wesoła i kochana...

Póki Dorcia ma siłę na tę nierówną walkę, będziemy walczyć o nią równie mocno ❤️ ❤️

❤️ Dziękujemy za każde udostępnienie i za każdą wpłatę ❤️


EDIT 02.09.2025:

Wczoraj (01.09.25) byliśmy na już drugim kontrolnym USG (po pierwszym okazało się, że węzły chłonne niestety powiększyły się). Tym razem węzły ani się nie powiększyły, ale też nie zmniejszyły (na czym najbardziej nam zależy), za to sama zmiana nowotworowa jest mniejsza. Więc działanie leku, który dawał Dorze największą nadzieję, póki co nie jest takie, na jakie liczyliśmy :( 

Ale nie poddajemy się - na tę chwilę Dora pozostaje na chemii doustnej - oprócz leku, który brała i bierze nadal, został jej wprowadzony kolejny cytostatyk, co mamy nadzieję, że da rezultaty, na które czekamy. W całej tej nie fajnej sytuacji, jedynym pocieszeniem jest to, że nasza dziewczynka ciągle jest wesoła i pełna energii, dzielnie znosi całe leczenie, tabletki łyka jak cukierki, grzecznie leży podczas USG i pobierania krwi. 

Niestety, koszty leczenie automatycznie nam się w tym momencie zwiększają, dlatego w dalszym ciągu liczymy na Waszą pomoc ( za dotychczasową jesteśmy przeogromnie wdzięczni) ❤️❤️❤️


Dora to kochająca wodę, spacery, zabawę, a najbardziej swoich ludzi, 9-letnia labradorka, u której tuż przed jej 9 urodzinami zdiagnozowano nowotwór. Gorszego prezentu nie mogła dostać :(

Nic nie wskazywało na to, że w jej organizmie dzieje się coś złego - poza tym, że miała problemy z wypróżnianiem, nadal była (i ciągle jest) pełna energii, z dobrym apetytem (jak na labradora przystało), zawsze gotowa do zabawy i szaleństw.

Wykonana tomografia komputerowa i badanie histopatologiczne zmiany potwierdziło jednak najgorszy scenariusz - gruczolakorak zatoki okołoodbytowej lewej (jeden z najbardziej agresywnych i szybko dających przerzuty nowotworów). Diagnoza nas załamała, ale i dała potężnego kopa do działania.

Na konsultacji onkologicznej zostały nam przedstawione różne możliwości leczenia, jednak na chwilę obecną musimy zacząć od chemioterapii, którą Dora będzie musiała przyjmować do końca życia... 

I tutaj zaczynają się "schodki" - koszt miesięcznej kuracji w przypadku Dory to ok. 1000zł... Do tego dochodzą kontrolne badania (krew, USG) co 3-4 tygodnie, a jeśli organizm Dory dobrze zareaguje na chemię - operacja mająca na celu usunięcie guza i przyległych węzłów chłonnych... Dodatkowo z badań krwi wyszło zapalenie trzustki, przez co Dorcia musi przyjmować jeszcze inne leki i być na ścisłej diecie.

Do tej pory diagnostyka, badania, konsultacje, leki, dojazdy do weterynarzy pochłonęły sporą część naszych oszczędności... A to dopiero początek...

My, jako jej opiekunowie, jako jej rodzina, zrobimy wszystko, aby dać jej jeszcze jak najwięcej czasu z nami... Dobrego czasu przepełnionego radością, zabawą, przytulasami i miłością...

Dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc, o przysłowiowy "grosik", który da naszej kochanej psinie szansę na w miarę komfortowe życie, przystopowanie choroby, a być może i na wyleczenie.

Będziemy wdzięczni za każdy datek i za każde udostępnienie.

❤️Justyna, Marcin, Dominik i Dora ❤️


Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Prawo i Sprawiedliwość - awatar

    Prawo i Sprawiedliwość

    28.07.2025
    28.07.2025

    Zdrowia życzymy

2 352 zł  z 6 000 zł (Cel)
Wpłaciły 34 osoby
Wpłać terazUdostępnij
 
Justyna Drozdowska - awatar

Justyna Drozdowska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 34

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Marek - awatar
Marek
100
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail