Zbiórka Uratujmy Mijo życie. - zdjęcie główne

Uratujmy Mijo życie.

1 zł  z 1 000 zł (Cel)
Wpłaciła 1 osoba w ciągu 1 dnia.
Wpłać terazUdostępnij
 
Kamila Rakowska - awatar

Kamila Rakowska

Organizator zbiórki

Dzień dobry wszystkim. Mam na imię Kamila i zbieram na swoją drugą połowę serca tak naprawdę. Na mojego kota ,może to wydawać się głupie ale traktuje ją jak własne dziecko, jedyne. Mijo ma 12 lat jeste ze mną od zawsze i ja jestem z nią ale czasem życie rzuca kłody pod nogi i daje nam bardzo mało dróg przez które można przejść. Mijo do końca 2019  roku była kotem szczęśliwym, pełnym energii i przede wszystkim była zdrowa. W styczniu 2020 roku zaczęła wymiotować, dostawała tabletki, które nic nie pomagały. Zaczęła chudnąć, wymioty nie ustępowały. Udaliśmy się do weterynarza bo kilku wizytach, badaniach, przede wszystkim po usg okazało się, że ma raka żołądka dość dużego. Lekarze mówili ,że są nikłe szanse ale trzeba próbować. Mieliśmy wybór operować albo dać odejść. Wybór był prosty ,operujemy. Guz był bardzo duży zajmował 2/3 żołądka, lekarze robili wszystko by uratować mojego kota. Zoperowali ją ,zajęli się nią bardzo profesjonalnie. Rekonwalescencja miała trwać 3 msc, Mijo już tydzień po zabiegu wróciła do życia pełnego energii bawiła się i wyglądała jakby nigdy nic jej nie było a napewno nie wyglądała na kota który żyje z 1/3 żołądka. Badania po operacji były bardzo dobre i wszystko szło w dobrym kierunku. Rak poszedł w zapomniane. Niestety po 2 msc Mijo straciła energię zrobiła się ospała i zaczął rosnąć jej bardzo brzuch. Bardzo się przestraszyłam i odrazu umówiłam Mijo na wizytę u weterynarza. Po wstępnych badaniach, pierwszych nie wiedzieliśmy co się dzieję . W brzuchu miała płyn który bardzo przeszkadzał w badaniu usg ,wszystkie narządy pływały. Ściągliśmy płyn oczywiście nie do końca ponieważ się nie da. Mijo jest kotem rakowym,miała nowotwór dlatego cała rodzina i weterynarze po części też myśleli że mogą być to przerzuty ale nic w badaniu usg nie pokazywało tego ,nie widać żadnych guzów żadnych nacieków nic. Były dwie możliwości albo przerzuty albo wirus VIP.

Okazało się stety niestety, że jest to wirus. Stety niestety dlatego, jeżeli byłyby to przerzuty raczej na uratowanie jej byłyby nikłe szanse. Wyleczenie tego wirusa jest bardzo kosztowne ,robimy wszystko co w naszej mocy by jej pomóc ,widzimy że chce ona walczyć i przede wszystkim żyć. Niestety pieniądze to odwieczny problem każdego z nas , leczenie wyniesie nas około 16 tys. Leki są sprowadzane ze stanów, chin . Lek wyszedł około 2 msc temu i jest możliwość uratować jej życie. Nie oczekuje nie wiadomo ile liczy się każdy grosz ,my robimy co w naszej mocy kombinujemy co chwilę by uzbierać z własnych pieniędzy ale niestety jest to bardzo dużo. 

Bardzo proszę o pomoc każda złotówka każdy grosz daje nam więcej nadziei dla mojej bohaterki.

1 zł  z 1 000 zł (Cel)
Wpłaciła 1 osoba w ciągu 1 dnia.
Wpłać terazUdostępnij
 
Kamila Rakowska - awatar

Kamila Rakowska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 1

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
1

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail