Mam 33 lata,mieszkam z dziecmi,probujac ogarnac zycie takim jakim obecnie jest....Staram sie byc dobrym czlowiekiem,usmiechac sie duzo,moze nawet wiecej niz chce,zeby nie bylo widac,ze w srodku ten usmiech nie istnieje...Gdzies po drodze,miedzy praca a domem,wyscigiem ,aby zdazyc,aby przetrwac,aby doorway nastepnego dnia,zagubilam siebie.Wlasne plany ,marzenia ,ambicje,aspiracje po prostu sie ulotnily.Musze xrobic cos dla siebie, zeby nie zwariowac,zeby nie upasc,bo nie wiem czy kolejny raz sie podniose.
Marze o napisaniu ksiazki,pewien konspekt juz jest,marze o podrozy,o zrobieniu czegos dla siebie, o pokolorowaniu tej szarej rzeczywistosci.Pierwszy raz w zyciu chce spojrzec na siebie...
Jezeli masz ochote mi pomoc,dziekuje Ci za to ,z glebi serca Dziekuje, ze chcesz mi pomoc wydostac sie z otchlani samotnosci,niespelnienia I rozczarowania.
Dziekuje Ci,I zycze Ci dobrze...
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!