Zbiórka Pomóż mi żyć i pokonać ból - miniaturka zdjęcia

Pomóż mi żyć i pokonać ból

Anna Iwańczak - awatar

Anna Iwańczak

Organizator zbiórki

WITAM 

Mam na imię Anna, mam 37 lat.

Od wielu lat zmagam się z trudną w leczeniu i bolesną chorobą jaką jest endometrioza. Wielu z Was na pewno o niej słyszało, być może macie kogoś w rodzinie, kto na nią cierpi?

Endometrioza im szybciej wykryta, tym łatwiej ją leczyć i uniknąć jej konsekwencji. Niestety, ja nie miałam tego szczęścia. Moje dolegliwości od lat były bagatelizowane przez lekarzy, wciąż słyszałam, że  " musi boleć bo taka natura kobiety ". 

Przez wiele lat radziłam sobie z objawami które męczyły mnie każdego miesiąca, wierząc, że jestem zdrową nastolatką i świat stoi u mych stóp. Dopiero po kilku latach, podczas laparotomii i wycięciu guza wraz z lewym jajnikiem usłyszałam diagnozę " endometrioza ".

Nie miałam pojęcia co to za choroba i skąd się bierze? Lekarz wytłumaczył mi że można z nią żyć i nie ma się czym przejmować, wypisał lek o nazwie danazol na 12 miesięcy. Niestety po miesiącu znowu znalazłam się w szpitalu na laparoskopowym usunięciu torbieli dość dużych rozmiarów. Tym razem wypisano mi lek o nazwie Decapeptyl Depot. 

Od tamtej pory szpital praktycznie stał się moim domem. Wielokrotne hospitalizacje, leczenie kroplówkami i zastrzykami, zabiegi operacyjne, badania. Doszło do tego, że za każdym razem wzywano do mnie anestezjologa, ponieważ nie można było wkuć się w żyły, były w licznych zrostach od częstych wkuć i  trzeba było zakładać dojście centralne. Na pośladkach zanik mięśni od licznych iniekcji, masywne grube zrosty.

Starałam się żyć normalnie, mimo ciągłych pobytów w szpitalach, na SOR, na pogotowiach. 

Byłam silną , młodą kobietą, miałam marzenia i liczne plany, dodatkowymi motywami do działania było to, że kochałam ludzi i zwierzęta, więc zaczęłam im pomagać w miarę swoich możliwości.

Niestety choroba postępowała coraz bardziej i w zaskakującym tempie - mimo ciągłych terapii coraz nowszymi lekami. 

Również nadzieja na potomstwo stawała się coraz bardziej odległa. Za mną było już dziewięć operacji, w tym jedna na pęcherzu moczowym, i jedna na woreczku żółciowym.

Ból był coraz silniejszy, zaczęłam chodzić do poradni leczenia bólu, regularnie zażywałam tramal i ketonal ,  inie mogłam pozwolić by organizm się do nich przyzwyczaił.

W 2013 r podjęłam się kolejnej operacji tzw histerektomii, mimo iż miałam zaledwie 33 lata.

To była najtrudniejsza decyzja jaką kiedykolwiek w życiu podjęłam. Płakałam po nocach, nie rozumiałam dlaczego akurat ja? Nie mogłam się z tym pogodzić, że nie mam innego wyjścia, ale cena jaką zapłaciłam była zbyt wysoka. Wyobraźcie sobie jak ciężko zrezygnować na całe życie z możliwości bycia matką..... To był dla mnie cios....

Po operacji kilka lat czekałam na poprawę, jednakże ból stawał się coraz silniejszy, lekarze nie wiedzieli dlaczego tak się stało? Nie potrafili mi pomóc, odsyłali od jednego specjalisty do drugiego. Zaczęłam robić kolejne badania, okazało się, że mam endometriozę w otrzewnej, jelitach, pęcherzu moczowym, zmianę w loży po usuniętej macicy, zmianę w wątrobie, CPP, zapalenie jelit, niedrożność jelit, grozi mi stomia, jest duże ryzyko zezłośliwienia zmian.  Zaczęłam już brać morfinę i sytuacja stawała się naprawdę poważna. Obecnie jestem pod opieką ginekologów, chirurgów, neurologiczną, onkologiczną, urologiczną,poradni leczenia bólu i poradni immunologicznej.

Powstał też głęboki ból neuropatyczny wskutek naciekania zmian na struktury nerwowe, pomimo leczenia staje się on coraz silniejszy i jedynym wyjściem jest zlikwidowanie jego przyczyny.


DLATEGO ZWRACAM SIĘ DO PAŃSTWA Z PROŚBĄ O POMOC W UZBIERANIU ŚRODKÓW NA OPERACJĘ, KTÓRA NA ZAWSZE ODMIENI MOJE ŻYCIE.

Sprawi, że odzyskam swoje dawne życie i podejmę kolejny ważny krok w swoim życiu jakim jest adopcja dziecka.

Z góry dziękuję za zatrzymanie się choćby na chwilkę by przeczytać moją historię, choroba bardzo mnie zmieniła, lecz wciąż nie tracę nadziei że nadejdzie lepsze jutro, i nadejdzie dzień w którym w końcu się uśmiechnę. Dzięki tej operacji będę już zdrową kobietą. Bardzo proszę, pomóżcie mi w tym...


Komentarze

  • Monika Kaczmarek - awatar

    Monika Kaczmarek

    23.03.18
    23.03.18

    Powodzenia!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    19.03.18
    19.03.18

    Zycze zdrowka

    • Anna Iwańczak - awatar

      Anna Iwańczak - Organizator zbiórki

      20.03.18
      20.03.18

      Dziekuje.

Anna Iwańczak - awatar

Anna Iwańczak

Organizator zbiórki

Wpłaty - 9

Anonimowy Darczyńca - awatar
5
Anonimowy Darczyńca
Jola Kukucz - awatar
100
Jola Kukucz
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
5
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
5
Anonimowy Darczyńca
Monika Kaczmarek - awatar
5
Monika Kaczmarek
Anonimowy Darczyńca - awatar
40
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
5
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij