Zbiórka Chopina nie ma, jest glejak. Przemek prosi o czas. - miniaturka zdjęcia

Chopina nie ma, jest glejak. Przemek prosi o czas. Jak założyć taką zbiórkę?

Dwukolowy jadący samochód w tle i luksusowy charakter

Chopina nie ma, jest glejak. Przemek prosi o czas.

28 110 zł  z 1 500 000 zł (Cel)
Wpłaciło 265 osób w ciągu 2 dni.
Wpłać teraz Udostępnij
 
Ewa Lechowska - awatar

Ewa Lechowska

Organizator zbiórki


Kiedy w maju Przemek usiadł do fortepianu, palce prawej ręki odmówiły posłuszeństwa. Pierwszy raz od 45 lat...

Diagnoza spadła na nas jak grom. Glejak IV stopnia. Nieoperacyjny. Najbardziej agresywna, "dzika" odmiana tego nowotworu, głęboko we wzgórzu mózgu.

W tej chorobie powroty do zdrowia się nie zdarzają. Ale Ci, którzy kochają Przemka, Jego uczniowie i przyjaciele - proszą o czas. Ma szansę, jeśli zdołamy opłacić terapię.

Leczenie TTFields i - równoległa do standardowej chemioterapii - eksperymentalna farmakoterapia to koszt 150 tys. zł. miesięcznie.

Przemek gra na fortepianie od czwartego roku życia. Jest pianistą klasycznym - nie raz mogliście usłyszeć Go pod pomnikiem Chopina w warszawskich Łazienkach.

Dziś marzy, żeby dożyć swoich 50-tych urodzin, 20-tej rocznicy ślubu, dyplomów swoich uczniów i wyborów parlamentarnych. To wszystko wydarzy się w roku 2027. 

Chodzi także o te zwyczajne, małe rzeczy. O jeszcze jeden wysłuchany koncert. O spotkanie z kimś, kto przyjedzie z daleka. O godzinę gry w boule ze znajomymi. O możliwość dokończenia tego, co niedokończone.

Choroba już raz odebrała Mu grę na fortepianie.

Cztery lata temu łagodny nowotwór zaatakował nerwy Jego prawej dłoni. Po operacji i 10 miesiącach rehabilitacji Przemek odzyskał pełną sprawność ręki. Wrócił do gry, do swoich uczniów. Wrócił do tego, co kochał najbardziej.

To był cud. Jednak trzeciego lipca okazało się, że cuda nigdy nie zdarzają się dwukrotnie.

Pierwszą chemio- i radioterapię glejaka Przemek ma już za sobą. Jednak szansą na znaczące wydłużenie czasu bez postępu choroby jest terapia TTFields i eksperymentalne leczenie, które uzupełni obecne. Jedno kosztuje 120, a drugie 30 tys. zł. miesięcznie. Te kwoty są dla nas nieosiągalne.

Dlatego proszę Was o pomoc. 

Przemek ma już problemy z mówieniem i kontrolą nad prawą stroną ciała. Poza domem porusza się głównie na wózku, żeby oszczędzać siły.

Palce, spod których jeszcze niedawno płynęła muzyka z trudem radzą sobie dziś z przyciskiem w windzie.

Wraz z postępem choroby będzie potrzebować specjalistycznej opieki, podnośnika, materaca przeciwodleżynowego, środków higienicznych i leków - wszystkiego, na co dziś nas nie stać. 

Od lat żyjemy skromnie, ale uczciwie. Nigdy nie mieliśmy wiele. Mieszkanie w TBS-ie i kilkunastoletni samochód. 

Przemek jednak zawsze miał coś, czym dzielił się z innymi - swój czas. 

Gdy uczeń prosił - nigdy nie odmawiał. Był dostępny w weekendy, podczas ferii i wakacji - setki, a może i tysiące godzin, za które nigdy nie wziął ani grosza. Dlatego od lipca przez nasze mieszkanie codziennie przewijają się Jego uczniowie i absolwenci. Przyjeżdżają z różnych części Polski i Europy, żeby Go zobaczyć, bo był... jest wspaniałym nauczycielem.

Mówią:

"Dzięki Panu jestem porządnym człowiekiem, nie tylko muzykiem."

"Zmienił Pan moje życie,bo jako jedyny we mnie uwierzył."

"Jest Pan najuczciwszym człowiekiem, jakiego spotkałem."

Nie wiem (i nigdy wcześniej się nad tym nie zastanawiałam) czy to, że nasze życie było skromne było przyczyną, czy też skutkiem tego, że zawsze dzieliliśmy się z innymi. Po prostu tacy byliśmy i jesteśmy.

Organizowaliśmy bezpłatne koncerty chopinowskie i pomagaliśmy młodym, zdolnym muzykom. Robiliśmy to przez wiele lat, aż zdecydowaliśmy się założyć Fundację Sztuki Pianistycznej im. Henryka Neuhausa. O naszej pracy do dnia diagnozy możecie przeczytać na jej stronie internetowej .

Przemek nigdy też nie odwrócił wzroku od stworzenia w potrzebie. Nasz samochód zabierał z rowów i stacji benzynowych bezdomne psy, a nasz dom (zwykle z dwoma własnymi) był domem tymczasowym dla wielu z nich. 

Od 11 lat opiekuje się Budrysem - psem pilnującym podmiejskiego składu budowlanego. Regularnie woził mu słomę do budy, ciepłe jedzenie zimą, wartościową karmę i tabletki przeciw kleszczom, sprzątał jego kojec. Kiedy dowiedział się, jak poważnie jest chory, Budrys był jedną z pierwszych istot, z którymi chciał się pożegnać. Ale nie zaniechał pomocy mimo, iż sam teraz potrzebuje wsparcia.

Słabi i bezbronni zawsze byli dla Przemka ważniejsi, niż silni i wpływowi.

Takim Go kocham. Jest miłością mojego życia.

Nie możemy liczyć na finansową pomoc naszych rodzin. Przez lata radziliśmy sobie sami. Dzisiaj choroba zabrała Przemkowi możliwość pracy, a jednocześnie każdego dnia przynosi wydatki, których wcześniej nie mieliśmy. Od trzech miesięcy próbujemy sprzedać Jego ukochany fortepian. Bezskutecznie...

Długo nie chciał prosić o pomoc. Dziś wie, że sama nie będę w stanie zapewnić Mu wszystkiego, czego będzie potrzebował... już potrzebuje.

Dlatego proszę, jeżeli możecie - pomóżcie.

Jeśli nie możecie wpłacić ani złotówki - udostępnijcie tę zbiórkę. Być może dzięki Wam dotrze do kogoś, kto będzie mógł.

Przez całe życie Przemek dawał swój czas innym. 

Dzisiaj proszę Was, żebyście podarowali trochę czasu Jemu.

Może do 50-tych urodzin. Może do jeszcze jednego poranka, kiedy usiądziemy razem przy kawie. Może do najbliższych wyborów - które dla "państwowca", jakim jest Przemek- są niezmiernie ważne.

Nie wiem, ile czasu uda się nam wywalczyć. Ci, którzy Go znają wiedzą jednak, że zasłużył na każdy podarowany Mu dzień. 

I ma po co żyć.

Przed Nim jeszcze bardzo wiele do zrobienia, do powiedzenia, do nauczenia i do kochania.

Proszę Was, choć to raczej błaganie.

Bardzo wierzę w Wasze dobro.

Strona internetowa Przemka

https://www.lechowski.art.pl


Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Justyna - awatar

    Justyna

    24.09.2026
    24.09.2026

    Wszystkiego dobrego!

  • Zosia - awatar

    Zosia

    24.09.2026
    24.09.2026

    ❤️❤️❤️

  • Monika - awatar

    Monika

    24.09.2026
    24.09.2026

    Trzymam kciuki!

  • Natalia Adamczyk (Stelmach) - awatar

    Natalia Adamczyk (Stelmach)

    24.09.2026
    24.09.2026

    Panie Profesorze, dziękuję za całe serce, które włożył Pan w moją naukę gry na fortepianie na Bednarskiej ☺️ Trzymam za Pana mocno kciuki i serdecznie pozdrawiam wraz z mężem!

  • Kinga - awatar

    Kinga

    24.09.2026
    24.09.2026

    Walcz 💪

28 110 zł  z 1 500 000 zł (Cel)
Wpłaciło 265 osób w ciągu 2 dni.
Wpłać teraz Udostępnij
 
Ewa Lechowska - awatar

Ewa Lechowska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 265

Zofia - awatar
Zofia
40 ZŁ
Łukasz - awatar
Łukasz
20 ZŁ
Add alt here
Dołącz do listy
TOMASZ ZBIRSKI - awatar
TOMASZ ZBIRSKI
50 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
300 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
35 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20 ZŁ
Add alt here
Dołącz do listy
Joanna Frankowska - awatar
Joanna Frankowska
40 ZŁ

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail