Zbiórka Ostatnie życzenie 💜🙏🏼 - miniaturka zdjęcia

Ostatnie życzenie 💜🙏🏼 Jak założyć taką zbiórkę?

Dziecko z kubkami na mieszane radości w tle.

Ostatnie życzenie 💜🙏🏼

12 265 zł  z 100 000 zł (Cel)
Wpłaciło 139 osób
Wpłać teraz Udostępnij
 
Paula Strzałkowska - awatar

Paula Strzałkowska

Organizator zbiórki

Mam 35 lat. To wiek, w którym powinno się planować przyszłość, kupować mieszkanie, podróżować, cieszyć się każdym porankiem. Tymczasem od maja 2024 roku mój świat skurczył się do rozmiarów szpitalnego łóżka, zapachu środków dezynfekujących i niekończącego się strachu. Diagnoza uderzyła nagle i bezlitośnie: agresywny, zaawansowany rak szyjki macicy.

Przez ostatnie dwa lata przeszłam przez piekło, którego nie da się opisać słowami. Przyjęłam wyniszczające chemioterapie, bolesną radioterapię, przeszłam przez potężną zakrzepicę, sepsę i kilka ciężkich, ratujących życie operacji brzusznych. Lekarze musieli wyłonić stomię, a mój organizm stał się polem bitwy. Każdego miesiąca tygodniami leżę w szpitalu, patrząc w sufit i walcząc o kolejny oddech. Ostatnie badania z maja 2026 roku przyniosły bolesną wiadomość – choroba znowu postępuje. Nowotwór nie chce odpuścić.

Przede mną kolejna, niezwykle ciężka walka. Lekarze natychmiast zmieniają leczenie na nowy, bardzo silny lek (Tisotumab-vedotin). To moja kolejna szansa na życie, ale ta terapia niesie ze sobą ogromną cenę. Już teraz, po dotychczasowych chemiach, cierpię na polineuropatię – moje nerwy wiotczeją, stopy i nogi drętwieją, tracę w nich czucie. Nowy lek może pogłębić te zaburzenia tak bardzo, że niedługo samodzielne chodzenie stanie się dla mnie barierą nie do pokonania.

I właśnie dlatego tu jestem. Nie proszę dziś o opłacenie leczenia, bo tym zajmują się lekarze. Proszę Was o coś, co pozwoli mi zachować resztki ludzkiej godności i wolności – proszę o pomoc w spełnieniu moich marzeń, póki jeszcze mam na to siłę.

Moim największym i najważniejszym marzeniem jest własny, bezpieczny samochód. Auto to dla mnie nie luksus – to moje jedyne okno na świat. Kiedy moje nogi odmówią posłuszeństwa, samochód stanie się moimi stopami. Pozwoli mi sprawnie i bez bólu dojechać na kolejne terapie, ale przede wszystkim da mi wolność, którą odbiera mi choroba.

Chcę też żyć. Po prostu żyć pomiędzy kolejnymi dawkami chemii. Moje ciało po każdym pobycie w szpitalu jest zmasakrowane. Aby móc dalej walczyć, muszę się regenerować, a nic nie regeneruje duszy i ciała tak, jak chwila oddechu na łonie natury, z dala od szpitalnych ścian. Chciałabym zobaczyć jeszcze kilka pięknych miejsc, poczuć wiatr we włosach, spędzić czas z rodziną w miejscu, które nie pachnie chorobą. Te krótkie wyjazdy, ten odpoczynek, to moje paliwo do walki o przeżycie kolejnego miesiąca.

Rak zabrał mi już tak wiele: zdrowie, plany, beztroskę, sprawność fizyczną. Nie pozwólmy mu zabrać moich marzeń. Pomóżcie mi uzbierać na samochód, który da mi niezależność, oraz na krótkie chwile wytchnienia, które pozwolą mi naładować baterie do dalszej walki z tym potworem.

Każda złotówka, każde udostępnienie to dla mnie krok bliżej wolności i ucieczki od onkologicznej codzienności. Dziękuję z całego serca za to, że jesteście ze mną w najciemniejszych momentach mojego życia.

Z miłością i nadzieją,

Paula wraz z siostrą i najbliższymi ♥️

Aktualizacje


  • Paula Strzałkowska - awatar

    Paula Strzałkowska

    18.08.2026
    18.08.2026

    Proszę, pomóżcie mi pożegnać moją siostrę z godnością

    Piszę ten tekst jako siostra Pauli, ponieważ ona sama nie ma już siły, żeby zrobić to własnymi słowami.

    Od poniedziałku, 10 sierpnia, jesteśmy na oddziale paliatywnym.
    To zdanie jest dla mnie najtrudniejszym zdaniem, jakie kiedykolwiek musiałam napisać.

    Jeszcze niedawno prosiłam Was o pomoc w walce o życie Pauli. Wierzyliśmy, że pojawi się kolejna szansa, kolejne leczenie, kolejna możliwość, żeby jeszcze trochę czasu wyrwać chorobie. Dziś jesteśmy w miejscu, w którym muszę powiedzieć coś, czego żadna siostra nie powinna nigdy mówić o swojej ukochanej siostrze.

    Nie ma już dla nas ratunku.

    Paula dostaje bardzo silne leki przeciwbólowe i uspokajające. Ból nie ustaje, a od czasu do czasu przychodzą ataki paniki i ogromnego lęku. Jej ciało jest coraz słabsze, coraz bardziej zmęczone walką, którą prowadzi już od ponad dwóch lat.

    Są dni, kiedy Paula niemal cały dzień śpi.
    Budzę ją tylko na chwilę. Nabiera kilka łyków wody, czasem mówi do mnie kilka słów, czasem tylko patrzy. A później znowu zamyka oczy i zasypia.

    I ja jestem przy niej.
    24 godziny na dobę.

    Siedzę obok jej łóżka, trzymam ją za rękę i mówię do niej. Opowiadam jej nasze historie. Te piękne, które przeżyłyśmy razem. Wspominam dzieciństwo, nasze śmiechy, głupie sytuacje, wspólne chwile, których wtedy nie wiedziałyśmy, że kiedyś będą dla nas najcenniejszym skarbem.

    A Paula, słuchając mojego głosu, spokojnie zasypia.

    I chyba właśnie tego potrzebuje teraz najbardziej — wiedzieć, że nie jest sama.

    Dla mnie jednak każdy kolejny dzień jest niewyobrażalnie trudny.
    Bo ciężko jest siostrze patrzeć, jak jej starsza siostra z dnia na dzień staje się coraz słabsza. Jak jest z nią coraz mniej kontaktu. Jak osoba, która jeszcze niedawno miała swoje plany, marzenia i całe życie przed sobą, powoli odpływa.

    Późnym wieczorem, kiedy leżę obok niej na szpitalnym łóżku, czasami patrzę na jej twarz i w głowie pojawia się tysiąc pytań.

    Co mogłam zrobić lepiej?
    Co mogłam powiedzieć inaczej?
    Czy mogłam zrobić więcej?
    Czy mogłam ją przed czymś ochronić?

    I wtedy Paula patrzy na mnie swoimi zmęczonymi oczami.
    I tym spojrzeniem jakby mówi mi:

    „Zrobiłaś wszystko, co mogłaś.”

    Może właśnie tego potrzebuję od niej usłyszeć najbardziej.
    Bo zrobiłam wszystko.

    Jestem przy niej dzień i noc. Trzymam ją za rękę, kiedy boli. Jestem obok, kiedy się boi. Mówię do niej, kiedy zasypia. Pilnuję jej, kiedy sama nie ma już siły pilnować siebie.

    Stoję przy jej łóżku jak żołnierz na służbie, pilnując najważniejszej osoby w moim życiu.

    Nie wiem, ile jeszcze takich chwil będzie nam dane przeżyć.
    Nie wiem, ile jeszcze razy usłyszę jej głos.
    Nie wiem, ile jeszcze razy otworzy oczy i spojrzy na mnie.

    Wiem tylko, że dopóki Paula jest tutaj, nie odejdę od niej.

    Dzisiaj jednak przychodzę do Was z inną prośbą.

    Nie proszę już o pieniądze na kolejne leczenie. Nie proszę o kolejną terapię. Nie proszę o cud, którego tak bardzo pragnęłam.

    Proszę Was o pomoc w ostatniej drodze mojej siostry.

    Chcę, aby kiedy nadejdzie ten najtrudniejszy moment, Paula mogła zostać pochowana z godnością, spokojem i delikatnością. Chcę, aby jej ostatnie pożegnanie było piękne. Takie, na jakie zasługuje człowiek, który przez ponad dwa lata tak dzielnie walczył o każdy kolejny dzień.
    Pauli ostatnim życzeniem jest , wrócić do domu - do Polski 🙏🏼

    Nie chcę, żeby po całej tej walce zabrakło nam środków na godne pożegnanie jej.

    Dlatego proszę Was — pomóżcie mi.

    Każda złotówka będzie dla mnie ogromnym wsparciem. Każde udostępnienie może sprawić, że dotrzemy do kogoś, kto zechce nam pomóc.

    Jeszcze niedawno zbieraliśmy na życie Pauli.

    Dzisiaj zbieramy na to, żeby móc godnie się z nią pożegnać.
    I żeby nasza wojowniczka transportem wróciła do domu 🙏🏼

    Nie potrafię pogodzić się z tym, że moja siostra odchodzi.
    Nie jestem na to gotowa.

    Chciałabym zatrzymać czas. Chciałabym obudzić ją jutro i usłyszeć, że wszystko było tylko złym snem. Chciałabym znowu zobaczyć ją śmiejącą się, silną, pełną życia.
    Ale dzisiaj mogę zrobić tylko jedno.

    Mogę być przy niej.

    I będę.

    Do samego końca.

    Tak jak żołnierz na służbie.

    Z jej ręką w mojej dłoni.

    Z moim głosem przy jej uchu.

    Z naszą miłością, której żadna choroba nie jest w stanie odebrać.

    Proszę, pomóżcie mi przeprowadzić moją siostrę przez tę ostatnią drogę z taką samą miłością, z jaką towarzyszyłam jej przez cały ten koszmar.

    Za każdą wpłatę.
    Za każde udostępnienie.
    Za każdą modlitwę.
    Za każde dobre słowo — dziękuję.

    Z całego serca.

    Siostra Pauli ❤️

    Zdjęcie aktualizacji 196 689

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Pająk P - awatar

    Pająk P

    18.08.2026
    18.08.2026

    💙

  • PAJONK - awatar

    PAJONK

    18.08.2026
    18.08.2026

    🩷

  • Ola M - awatar

    Ola M

    18.08.2026
    18.08.2026

    ❤️

  • Paulina - awatar

    Paulina

    12.08.2026
    12.08.2026

    Dużo siły ❤

  • Amadi - awatar

    Amadi

    09.08.2026
    09.08.2026

    Pomagajmy! Dasz radę, jesteśmy z Tobą 💪

12 265 zł  z 100 000 zł (Cel)
Wpłaciło 139 osób
Wpłać teraz Udostępnij
 
Paula Strzałkowska - awatar

Paula Strzałkowska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 139

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Angela i Krystian - awatar
Angela i Krystian
100
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Madzia - awatar
Madzia
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
150
Pająk P - awatar
Pająk P
50
Karolina - awatar
Karolina
50
Add alt here
Dołącz do listy
PAJONK - awatar
PAJONK
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail