Jeszcze wiele lat temu nikt z nas się nie spodziewał, że w środku zimy, podczas skrajnie niskich temperatur będziemy ratować wychłodzone kocięta, które powinny przyjść na świat dopiero na wiosnę.

Ważą niewiele ponad pół kg...
Mają koci katar oraz giardię. Obie te choroby wyniszczały je każdego dnia.
Maluszki wraz z mamą trafiły do naszego domu tymczasowego. Dorosła kicia została wykastrowana, a kocięta po leczeniu będą szukać nowych domków.

Z całego serca prosimy o pomoc w pokryciu kosztów leczenia kociąt oraz kastracji mamusi.
Czas jest dla nas niezwykle ciężki, a robimy wszystko, co w naszej mocy, by dalej nieść pomoc, szczególnie w tak ciężkim, zimowym okresie.

Za każde wsparcie dziękujemy z całego serca!
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!