
Kiedy miałem dom nie sądziłem że to możliwe. Że pewnego dnia go stracę, że zostanę sam. Potem była zimna ziemia, obce zapachy i strach, który nie pozwalał zasnąć.. Głód bolał, a każdy dźwięk sprawiał, że serce waliło mi jak oszalałe. Zacząłem chorować, ale nie miałem gdzie pójść ani komu o tym powiedzieć.
Gdy w końcu trafiłem do lecznicy, miało być już dobrze, przestałem się bać. Jakby moje nerwy wreszcie odpuściły. Ale ciało pamiętało: anemia, zapalenie płuc, skrajne wycieńczenie. Moje małe ciało nosiło w sobie zbyt wiele bólu jak na jednego kotka.
Teraz jestem bezpieczny, ale wciąż walczę. Leczenie daje mi szansę na życie, na ciepło, na miseczkę i spokojny sen bez strachu. Proszę, pomóżcie mi wyzdrowieć💔🐾
Aby pomóc Kolesiowi można
🐾wpłacić na zbiórkę🐾na konto z dopiskiem "Koleś"
🐾przekazać 1,5 % podatku KRS 0000345319
🐾podarować kotkowi dom – kontakt [email protected]




Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!