Zbiórka Podwórkowa kicia prosi o pomoc - miniaturka zdjęcia

Podwórkowa kicia prosi o pomoc Jak założyć taką zbiórkę?

Biały kot siedzący na słońcu, z zamkniętymi oczami.

Podwórkowa kicia prosi o pomoc

1 371 zł  z 999 zł (Cel)
Wpłaciło 26 osób w ciągu 10 dni.
Wpłać terazUdostępnij
 

Silnik auta jeszcze burczał, kiedy gasiłam reflektory przed domem tymczasowym. W bagażniku wiozłam  trochę  puszek i żwirku – kroplę w morzu potrzeb, ale zawsze coś. Kiedy otworzyłam drzwi z cienia pobliskich krzaków wyłonił się mały, zgarbiony cień.

Podbiegła do mnie mała koteczka.

Jej widok zmroził mi krew w żyłach. Wyglądała gorzej niż źle. Sierść miała zmatowioną, posklejaną,brudną jakby spała na węglu a w jej oczach malował się ten rodzaj rezygnacji, który u zwierząt boli najbardziej. Chuda, krucha, jakby lada moment miał ją zdmuchnąć silniejszy wiatr. Serce mi pękało, gdy zaczęłam nerwowo szukać w torbie jakiejś saszetki.

W tym momencie  przyszła  Wolontariuszka, niosąc pełne  miski. Zobaczyła, na co patrzę, i westchnęła cicho.

– Ona jest dokarmiana – powiedziała, próbując brzmieć rzeczowo, choć w jej głosie też było słychać  troskę. – Ma tu stałych karmicieli, codziennie dostaje jeść. Nie głoduje.

Wzięłam głęboki oddech. "No tak" – pomyślałam, próbując racjonalizować ten widok i uciszyć sumienie. Inne bezdomniaki mają przecież gorzej. Błąkają się po działkach, piwnicach, nie mają nikogo, kto regularnie otwierałby dla nich puszkę. Ta przynajmniej ma pełną miskę. Skoro jest zabezpieczona jedzeniem, to jakoś sobie poradzi. Musi.

Minęło kilka tygodni. Moje codzienne obowiązki na chwilę przykryły tamten obraz, ale los znów sprowadził mnie w to samo miejsce. Ponownie przywiozłam zapasy.

Tego dbia strasznie lało,  i ponownie, jakby na mnie czekała, z cienia wyłoniła się ona, głośno miaucząc ocierała się o koło  auta.

Na jej widok całe to racjonalne tłumaczenie, które budowałam w głowie, rozsypało się jak domek z kart. Wyglądała jak siedem nieszczęść. Czas nie przyniósł poprawy – wręcz przeciwnie, choroba i  bezdomność bolesnym pędzlem malowały na jej ciele kolejne ślady. Pełna miska to za mało, by wyleczyć  zabiedzone latami kocie ciałko

Stanęłam nad nią, czując, jak gardło mi się ściska, a do oczu napływają łzy.

– Musimy ją zabrać, prawda? – zapytałam łamiącym się głosem Wolontariuszkę, która właśnie podchodziła do samochodu.

Dziewczyna spojrzała na mnie wzrokiem pełnym bezsilności, który u ludzi zajmujących się ratowaniem zwierząt znałam aż za dobrze. Wskazała ręką na okna domu tymczasowego.

– Gdzie? – szepnęła. – Miejsc w domach tymczasowych brak. Pękamy w szwach. Nie mam jej fizycznie gdzie wcisnąć. Choćbym bardzo chciała, ściany nie są z gumy. Wiem to doskonale bo u mnie też za dużo kotków, które czekająna adopcje nawet   kilka lat  :(  

Koteczka otarła się o moją nogę, zostawiając na spodniach ślad brudnej sierści. Mruczała cicho, chrapliwie, patrząc na mnie tymi swoimi zaropiałymi ślepkami. Nie prosiła o karmę. Prosiła o ratunek.

Stałam w deszczu patrząc na tę żywą definicję nieszczęścia, i wiedziałam, że tym razem nie odjadę stąd spokojnie.

Prosimy o wsparcie dla tej bidulki. .

Pomożecie ?


1 371 zł  z 999 zł (Cel)
Wpłaciło 26 osób w ciągu 10 dni.
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 26

Sylwia - awatar
Sylwia
200
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
40
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Iwks - awatar
Iwks
20
Anna I - awatar
Anna I
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Karolina Żuraw - awatar
Karolina Żuraw
1
Add alt here
Dołącz do listy
Agnieszka - awatar
Agnieszka
10

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail