

Valentino, jesteś już bezpieczny, Dziadziusiu! Zrzutka na sfinansowanie leczenia i pobytu w lecznicy
Valentino to starszy, praktycznie bezzębny kocurek, którego ktoś podrzucił pod agroturystykę na jedną z kieleckich wsi. Biedak nie znalazł tam pomocy i w XXI wieku zamienił się w szkielet obleczony skórą i dostłownie umierał z głodu. Z niedożywienia sierść, która była kiedyś czarna, zmieniła kolor na rudy, a wielu miejscach widać wyłysienia. Kaszlał, z oczu wypływały ropki. Nikt nie pomógł, nie nakarmił, nie przygarnął. Żyje tylko dzięki młodziutkiej Ukraince, która jako jedyna zainteresowała się jego losem.
20 maja kocurek w fatalnym stanie trafił do zaprzyjaźnionej lecznicy. Wydaje się, że był to ostatni moment na wyprowadzenie go z niedożywenia. Kochane Panie Doktor zajęły się leczeniem jego zdrowia i psychiki. Dostał leki na infekcję górnych dróg oddechowy, leki przewlekłego świerzbowca i glisty, którymi wypełniony był jego przewód pokarmowy. Na szczęście badanie USG jamy brzusznej, testy na pierwotniaki, FIV i FelV wyszły ok.

Dziadziuś okazał się być uroczym, czarującym kocurkiem, stąd jego imię. Jest mega przytulaskiem i pomimo wszystkiego złego, czego doświadczył od ludzi, garnie się do nich.
Zbieram na pokrycie kosztów leczenia i 2-tygodniowego pobytu w lecznicy. Rachunek, pod dużym rabacie, które Panie Doktor zastosowały dla bezdomniaczka w potrzebie, wyniósł 1215 zł.



Do tego dojdą późniejsze koszty: zabieg usunięcia pod narkozą jedynych dwóch zębów, które jeszcze posiada, a które są w strasznym stanie, kastracja, czipowanie, opłata za rejestrację czipa w bazie CBDZOE, spot-on jako kontynuacja leczenia świerzbowca, czyli jeszcze ok. 800 zł.
Razem ok. 2000 zł.
Z każdą kwotę przekazaną z serca z góry serdecznie dziękuję. Będzie pięknie, jeśli wspólnie uda się sfinansować leczenie Dziadziusia i będziemy się cieszyć kolejnym uratowanym zwierzątkiem.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!