
Wrzesień był bardzo ciężki, ale dzięki wsparciu osób takich jak Ty udało nam się razem z Adopciaki u Foxowej pomóc około 50 ptakom! Mogliśmy opłacić im leczenie, a także zapewnić karma, leki, suplementy i środki opatrunkowe, higieniczne itp. na czas rekonwalescencji. Oprócz tego objęliśmy opieką kilka sporych stad gołębi, z których zabraliśmy kilkanaście potrzebujących natychmiastowej pomocy ptaków.
Na październikowe leczenie i ratowanie ptaków potrzebujemy 3800 zł. Ratowanie zwierząt jest pracą zespołową - tylko dzięki Twojej pomocy jesteśmy w stanie opłacić leczenie ptaków, których życie jest zagrożone!
Praktycznie każde wyjście w teren czy do weterynarza kończy się powrotem z kolejnym potrzebującym pomocy ptakiem. Cały czas też przyjmujemy zgłoszenia o schorowanych i poranionych ptakach i nie chcemy być zmuszeni odmawiać pomocy, z powodu braku funduszy.

Niezależnie od regularnego przeglądu stad gołębi miejskich, trafiają do nas kolejne ptaki wymagające leczenia, takie jak Mariusz. Jego łapa była opuchnięta, miał martwicę w palcu i kość na wierzchu. To efekt nici i sznurków, którymi oplątana była jego łapa.


Pod naszą opieką ze względu na komplikacje zdrowotne i przedłużające się leczenie znajdują się w dalszym ciągu ptaki, które trafiły do nas we wrześniu w tragicznym stanie. Najgorsza jest sytuacja Nadepniętego, ptaka zdeptanego przez dziecko. Ptak miał obrażenia wewnętrzne, w tym obite wole. Niestety w ranach po ataku dziecka pojawiła się martwica, stawy zesztywniały. Jego stopa sczerniała i walczymy teraz o jej zachowanie.

Dalszego leczenia wymaga też gołąb Jedenasty, który trafił do nas ze złamaną łapą. Przeszedł operację drutowania, jest ona obecnie w stabilizatorze. W trakcie badań okazało się, że ptak ma bardzo powiększoną wątrobę, więc leczymy również i ją.

Pyśka uratowana spod Dworca Głównego również pozostaje w leczeniu. Jej łapa była tak opleciona przez wrzynające się w ciało ludzkie włosy i nici, krwawiła tak mocno, że praktycznie łapy nie było widać. Wszystko sprawiało razem wrażenie dziwnej organicznej instalacji, o paskudnym zapachu, rozpadającej się przy każdym dotyku. Ostatecznie Pyśce odpadł palec i mierzyliśmy się z ostrym krwawieniem. Jej leczenie wciąż trwa.


Z kolei Wieśka, podobnie jak Pyśka uratowana spod Dworca Głównego, gdzie po zmroku siedziała nastroszona pod murem, ma ospę.

Wpłać dowolną kwotę i pomóż nam ratować ptaki również w październiku. Pomóż nam walczyć o te najbardziej pokrzywdzone, niewidoczne, zapomniane.
Bez Ciebie i one i my nie damy rady!
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Kasia
Robicie super robotę.
Fundacja Czarna Owca Pana Kota - Organizator zbiórki
Ogromnie dziękujemy za pomoc!