Słodki szczeniak z niebieskimi oczami, patrzący w obiektyw.

Marzenie o szczenietarni

1 870 zł  z 30 000 zł (Cel)
Wpłaciło 14 osób w ciągu 2 dni.
Wpłać terazUdostępnij
 

Rzadko kiedy jestem tak bezradna jak dziś...

Jest mi po prostu bardzo przykro.

Marzyliśmy o miejscu, w którym nasze psy będą bezpieczne.

O naszej wymarzonej „szczniętarnii” kultura będzie również naszą siedzibą.

Naszych 35 metrach, miejscu na biuro i kawałku podłogi dla psich mam ze szczeniakami.

Niestety zostaliśmy oszukani…

Rok temu podpisaliśmy umowę na kontener mieszkalny, na który zbieraliśmy prawie dwa lata. 😪

Firma wydawała się solidna. Była niedaleko nas — w Przesocinie koło Polic.

Pan Michał wysyłał zdjęcia, wycenę, byłam nawet obejrzeć taki domek na placu. Wszystko wyglądało pięknie.

Podpisaliśmy umowę i wpłaciłam zaliczkę aż 

25 tysięcy złotych.

Termin realizacji był długi, bo trzy miesiące, ale przecież warto było czekać.

Planowałam każdy centymetr tej przestrzeni i z każdym dniem cieszyłam się coraz bardziej.

Niestety termin minął… i zapadła cisza.

Mijały kolejne tygodnie. Słyszałam, żeby się nie martwić, że kontener „płynie z daleka” i to normalne. Potem były kolejne terminy, które nie zostały dotrzymane.

Był środek zimy, ogromny mróz. Miejsce pod kontener było już przygotowane i czekało.

Mimo zapewnień właściciela pana Andrzeja oraz jego zięcia pana Michała, kontenera nadal nie było.

Zwodzili mnie bardzo długo i chyba czuli się w tym całkowicie bezkarni.

Obiecywano obniżenie ceny, kolejne rekompensaty i cuda na kiju.

W końcu byłam już naprawdę bezsilna. 

Z pomocą przyszła adwokat Olga Stepczyńska, która wystosowała pismo o zwrot zaliczki.

Chyba dopiero wtedy pan Andrzej zrozumiał, że nie ma już wyjścia.

Pieniądze wróciły na konto, a ja zaczęłam szukać identycznego domku pod fundamenty, które już stoją.

I wtedy okazało się, że ceny takich kontenerów wzrosły prawie o 100%.

Moje marzenie rozpadło się na tysiąc kawałków.

Dzisiaj zwyczajnie siedzę i płaczę.

Nie mam już siły walczyć o każdy grosz.

I wiem też, że nie jesteśmy w stanie uzbierać dodatkowych 40 tysięcy.

Może naprawdę czas się poddać…

Wielu z Was pisze, że jesteśmy schroniskiem.

A my jesteśmy tylko małą grupą ludzi, którzy wypruwają sobie żyły ratuąc te zwierzęta.

Nasze domy są przepełnione a rodzinny zmęczone. Sprzątamy tony kup, walczymy każdego dnia i robimy wszystko, co możemy.

Ale żeby pomagać — trzeba mieć za co i gdzie.

To tyle.


Jeszcze się nie poddajemy.

Chociaż czuje, że powinniśmy.

 Może zdarzy się jakiś CUD

1 870 zł  z 30 000 zł (Cel)
Wpłaciło 14 osób w ciągu 2 dni.
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 14

Bea - awatar
Bea
1 000
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Add alt here
Dołącz do listy
Olga Stepczyńska - awatar
Olga Stepczyńska
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Monika Wiszenko - awatar
Monika Wiszenko
50
Shaggy i Tusia - awatar
Shaggy i Tusia
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Ania - awatar
Ania
50
Add alt here
Dołącz do listy
Agnieszka Karasińska - awatar
Agnieszka Karasińska
100

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail