Zbiórka Czy życie ma wartość? - miniaturka zdjęcia

Czy życie ma wartość?

Zbiórka Czy życie ma wartość? - zdjęcie główne

Czy życie ma wartość?

2 785 zł z 3 000 zł (Cel)
Wpłaciło 58 osób
Wpłać teraz
 
Marta Konopko - awatar

Marta Konopko

Organizator zbiórki

Dzień dobry. Mam na imię Dzikuska. Chciałam Was prosić o pomoc w uregulowaniu faktury za moje leczenie oraz leczenie mojej mamy oraz siostry. Opowiem Wam naszą historię. Mieszkam w DT z siostrą Mambą i naszą mamą, Narą. Zostałyśmy zabrane z ulicy, bo byłyśmy bardzo chore. Ja, Dzikuska, nie umiałam a w zasadzie nie chciałam chyba jeść mokrej karmy, tylko i wyłącznie butelka z mlekiem mnie interesowała. Moja siostra Mamba mokrą karmę wcinała aż się uszy trzęsły i szybciutko wyzdrowiała.



Po dwóch dniach dołączyła do nas nasza mama, Nara. Mamba rzuciła się do cyca, ja nie chciałam, dalej tylko butla. Minęły dwa kolejne dni i raptem straciłam przytomność. Miałam bardzo niską temperaturę - 35 stopni. Dostałam stado leków i znowu było dobrze. Po niedługim czasie miałam kolejną zapaść, tym razem temperatura spadła do 34,5 stopnia. Ciotki cudowały, kombinowały, co może być powodem. Jeździły ze mną też do innego miasta na badania. Stwierdzono, że chyba jednak mimo braku zainteresowania cycem mamy, po cichu podciągam i zatrułam się. Mama Nara wylądowała w kubraku, dostała leki na zatrzymanie laktacji. Bardzo źle się czuła i po chwili posypała się strasznie, jej organizm odmówił posłuszeństwa. Niewydolność nerek, podejrzenie zapalenia trzustki, wysoki mocznik i uszkodzona/obciążona wątroba. Oprócz tego stan zapalny macicy.




Nara od wielu tygodni dostaje codziennie kroplówki, leki. Wyniki krwi poprawiły się, niedługo po raz kolejny będzie miała badaną krew i być może już nie będzie musiała dostawać ani kroplówek ani leków. A to mama Nara i ja w momencie, gdy akurat było ze mną w miarę ok:



Jestem bardzo specyficznym przypadkiem, ponieważ po niedługim czasie od drugiej zapaści, miałam kolejną zapaść i już wtedy było wiadomo, że poprzednie nie miały nic wspólnego z mlekiem mojej mamy, Nary. Marudziłam przy jedzeniu, Ciotki cudowały strasznie i co rusz coś innego mi podtykały do jedzenia. Jak poczułam się lepiej, to rzuciłam się na jedzenie. O tak u weta rzuciłam się na jedzenie aż się Ciotki dziwiły:

Cały czas jednak coś było ze mną nie tak, bo smarki z nosa mi leciały a Ciotki już nie wiedziały co jeszcze można mi zaaplikować, bo próbowały chyba wszystkiego. W końcu dostałam zapalenia płuc. Schudłam strasznie, bo znowu marudziłam przy jedzeniu, wypluwałam itd. Ciocia zaczęła mi robić inhalacje z majeranku i po chwili rzucałam się na jedzenie jakbym sto lat nie jadła. A później... Później pojawiły się zaburzenia neurologiczne i trwają do dziś. Dostaję leki, ale nie ma poprawy. Coś mówią o rezonansie, ale mój stan obecnie na to nie pozwala :( Jestem zbyt słaba. To tak w wielkim skrócie opowiedziałam Wam moją historię. Mam nadzieję, że pomożecie uregulować to, co do tej pory wygenerowałyśmy, bo Ciotka zwana Rudą chodzi już po ścianach, bo to nie jest jedyna faktura, którą trzeba uregulować. Ta poniżej dotyczy tylko i wyłącznie leczenia mojego, mojej siostry Mamby i mamy Nary. Było tego więcej za nasze leczenie, ale już zostało uregulowane. Wszystkie pieniążki, oprócz prowizji, którą zabiera portal, trafią na subkonto, którego Ciotkom użycza zaprzyjaźniona Fundacja. Poniżej faktura i nasze karty informacyjne. Nasz weterynarz zawsze liczy nas taniej, bo to gabinet, w którym pracują ludzie z sercem. Dziękujemy każdemu, kto zechce nam pomóc :*
















Ja, Ruda, bardzo Was przepraszam za wymieszane karty informacyjne, ale to moja druga zbiórka w życiu i średnio umiem to robić, nie wspominając już o tym, że nienawidzę prosić o pomoc, bo taka Zosia samosia jestem. Jednak wiem, że nie mam wyjścia. Każdemu, kto zechce pomóc, bardzo mocno dziękuję :*

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Komentarze


  • Sławek Wroński - awatar

    Sławek Wroński

    05.03.19
    05.03.19

    Choć troszke

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    21.01.19
    21.01.19

    Niech wam zdrowo rosną wąsiki :)

2 785 zł z 3 000 zł (Cel)
Wpłaciło 58 osób
Wpłać teraz
 
Marta Konopko - awatar

Marta Konopko

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 58

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Sławek Wroński - awatar
Sławek Wroński
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Emilka K - awatar
Emilka K
20
Jarek Malarski - awatar
Jarek Malarski
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Ulla La - awatar
Ulla La
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
30
Jarosław Malarski - awatar
Jarosław Malarski
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij