Lucyna Caban
Zakupiona i wyslana karma dla Misia
WSZYSTKIE ŚRODKI ZE ZBIORKI ZOSTAŁY ZWRÓCONE DARCZYŃCOM. W ZDJĘCIACH POSTU O MISIU ORAZ TUTAJ PONIŻEJ ZAŁĄCZYŁAM POTWIERDZENIA ZWROTÓW. Gdyby do kogoś nie dotarł zwrot proszę o kontakt
Oświadczenie:Tak jak pisałam już wcześniej odłowiony pies ( Misio) miał być za kilka dni w domowych warunkach. W hoteliku lub DT. Tak było od początku ustalone. I tak tez było umówione ze stowarzyszeniem.
NIECH TEN BIEDNY PIES SPĘDZI W CIEPŁYM MIEJSCU DZIĘKI NASZEJ POMOCY BYĆ MOŻE SWOJĄ JEDYNĄ I BYĆ MOŻE OSTATNIĄ ZIMĘ...TO BYŁ NASZ CEL!!!
To obiecałam i na to była przeznaczona zbiórka. ( Miał jechać do Pani Małgorzaty Bobrownickiej - okolo 100 km od Raciąża). Ponieważ Stowarzyszenie napisało mi, że przejmuje psa i nie będzie takiej możliwości, żeby pojechał do DT czy też hoteliku ( podobno z uwagi na stan zdrowia) więc zwracam pieniądze ze zbiorki. Mimo wszystko szukałam rozwiązania najlepszego dla niego. Zaproponowałam stowarzyszeniu, żeby transport odbył sie gdy pies dojdzie do siebie. Nigdy nie upierałam się, żeby jechał natychmiast. Zaproponowałam również, żeby znaleźć mu miejsce bliżej we wskazanym nawet i wygodnym miejscu dla stowarzyszenia, ale w warunkach domowych, za co byłoby płacone ze zbiorki. Ale odpowiedz była jedna. NIE!
Jeśli pies nie mógł jednak ani teraz, ani później nigdzie pojechać to ja nie mogłam zrobić inaczej jak oddać darczyńcom pieniądze, bo niezwrócenie ich byłoby właśnie nieuczciwe wobec ich woli umieszczenia psa w domowych warunkach.
Dlatego nie ma innego rozwiązania. Zakupiłam ze swoich pieniędzy ( nie zbiórkowych ) i wysłałam na adres stowarzyszenie 24 puszki karmy Dolina Noteci. W zbiórce umieściłam zamówienie jak będzie faktura to ja dołączę
Kochani, czasem decyzje o ratowaniu zwierzęcia trzeba podjąć w jednej chwili...
Koczował kilka tygodni we wsi przy drodze.
Gdyby nie wczorajsza wiadomość od zmartwionej osoby, ze ten starszy schorowany pies nie wstaje z miejsca, pewnie za jakiś krotki czas odszedłby gdzieś w samotności.
Dzisiaj trwał już wyścig z czasem i ze schroniskiem ...
MISIO (takie dostał imię) został odłowiony i awaryjnie zabezpieczony przez cudownych ludzi ze Stowarzyszenie Psijazna Dłoń, którzy zareagowali bez wahania ratując go przed śmiercią z wycieńczenia i przed schroniskiem ❤ Bardzo WAM KOCHANI dziękuję ❤
Niestety staruszek jest w bardzo złym stanie😢
40 stopni gorączki i silny stan zapalny nie wiadomo, z jakiej przyczyny. Babeszjozy nie ma. Morfologia w normie, biochemia w miarę tez. Próby wątrobowe podwyższone. Dostaje leki, kroplówki. Liczymy na to, że organizm sobie poradzi...Czekamy
W późniejszym czasie musimy zająć się jego guzem na łapce oraz uzębieniem które sprawia mu ból..
KOCHANI
NIECH TEN BIEDNY PIES SPĘDZI W CIEPŁYM MIEJSCU DZIĘKI NASZEJ POMOCY BYĆ MOŻE SWOJĄ JEDYNĄ I BYĆ MOŻE OSTATNIĄ ZIMĘ...😢😢
Bardzo prosimy o wsparcie - zbieramy fundusze głownie na hotelik (prawdopodobnie na długi czas), na weterynarza i inne potrzeby psiaka.
Jeśli ktoś może zamówić karmę MOKRĄ -KONIECZNIE to Dolina Noteci Senior lub Rocco Senior Za to tez będziemy wdzięczni. Adres podam na priv
Tylko w ten sposób możemy uratować życie staruszkowi..
POMÓŻCIE NAM!
LUCYNA
Zakupiona i wyslana karma dla Misia
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!